Reklama

Czas miłosierdzia

Czas, w którym żyjemy, określa się Czasem Miłosierdzia. Miłosierdzie - jak się ostatnio często mówi - jest na topie. Przypomnieć możemy sobie choćby Rok 2000 - Wielki Jubileusz 2000-lecia Chrześcijaństwa, nazywany także Czasem Miłosierdzia, czy też zeszłoroczną Pielgrzymkę Papieską do Polski wypełnioną przesłaniem o Bożym Miłosierdziu.

Niedziela legnicka 18/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu"
(Dz 20,35)

Uczyć się miłosierdzia

Miłosierdzie Boże może stać się udziałem konkretnego człowieka jedynie wówczas, gdy spełni podstawowe wymagania nawrócenia i zerwania ze złem. Podkreślmy, że człowiek o tyle może dotrzeć do miłosiernej miłości Boga, o ile sam przemienia się w stosunku do innych, okazując im swe zainteresowanie i gotowość służenia.
Dojrzała postawa pełna miłosierdzia dla drugiego człowieka jest uwarunkowana dojrzałym przeżyciem własnej słabości i gotowością do bycia podmiotem miłosierdzia. Można również sformułować takie prawo: że jeżeli ktoś umie dojrzale przyjmować miłosierdzie świadczone przez kogoś innego, potrafi także dojrzale udzielać miłosierdzia innym ludziom. Pochylenie się Boga i człowieka nad słabym jest równocześnie zaznaczeniem godności tego człowieka, jest pewnym dowartościowaniem go. Nie ma tu zatem miejsca na poczucie niższości, kompleksu czy doznania klęski. Przeżycie własnej słabości jest jednak zadaniem trudnym. I tego trzeba się uczyć. Uczyć się trzeba godnego przyjęcia miłosierdzia zarówno ze strony Boga, jak i człowieka.

Niech pełnią wytrwale uczynki miłosierdzia

Reklama

Pewną podpowiedzią dla każdego z nas może być kazanie św. Papieża Leona Wielkiego. Nauczał on tak: "W Liście Jana Apostoła czytamy: Najmilsi, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. Niech zatem wierzący badają swoje sumienie i poddają rzetelnemu osądowi nawet najskrytsze poruszenie swego serca, a jeśliby we wnętrzu swojej duszy odnaleźli coś z owoców miłości, niech nie wątpią, że mają w sobie Boga. Żeby zaś z dnia na dzień otwierali się szerzej na przyjście tak wielkiego Gościa, niech pełnią wytrwale i w coraz większym zakresie uczynki miłosierdzia (...). Niech też i szczodrość nasza wobec ubogich oraz dotkniętych różnymi ułomnościami obficiej się w nas ujawni, aby z wielu ust płynęły do Boga słowa podzięki, i by nasze posty skutecznie wsparły głodujących". I dalej z całą stanowczością zaznacza: "Żadne pobożne dzieło nie sprawia Panu takiej przyjemności, jak to, gdy przychodzimy z pomocą Jego ubogim". Nauczanie Papieża, który żył ponad 1500 lat temu, jest wciąż aktualne i bogate w praktyczne wskazówki, odnoszące się także do niełatwej sytuacji materialnej, w jakiej dziś żyjemy. Swoimi słowami dodaje nam otuchy i mówi: "Nie obawiajmy się, że wydatki z tym związane uszczuplą nasze mienie, ponieważ już sama dobroczynność jest wielkim bogactwem, a szczodrość nie może być pozbawiona środków tam, gdzie Chrystus i karmi, i sam jest karmiony. W każdym bowiem uczynku miłosierdzia działa ta sama ręka, która łamiąc chleb, zwiększa go, a rozdając, pomnaża jego ilość".
Miarą wszystkich dobroczynnych wysiłków Kościoła, jakie spełnia przez wieki, nie jest jakaś filantropia, ale czyn Chrystusa - On, który karmi i sam jest karmiony. Z Jego miłości wywodzi się moc świadczenia pomocy, a zarazem nadprzyrodzone uzdolnienie do niesienia pomocy - do dobroczynności. Zgodnie z nauką Soboru Watykańskiego II, zawartej m.in. w Dekrecie o apostolstwie świeckich, należy wskazać, że niezależnie od tego, co dla człowieka w potrzebie czyni państwo i instytucje społeczne - działalność charytatywna chrześcijan jest niezbywalnym obowiązkiem i prawem Kościoła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Opcja preferencyjna kościoła

Reklama

Patrząc na rzeczywistość życia Kościoła, nie można nie dostrzec działań, jakie poprzez wieki podejmował i podejmuje na rzecz ludzi potrzebujących. Dziś popatrzmy choćby tylko na parafialne, diecezjalne czy krajową Caritas. Najbardziej nam znane: Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom, ale także liczne stołówki, świetlice, hospicja, zakłady opiekuńczo-lecznicze, organizacja letniego i zimowego wypoczynku dla dzieci i młodzieży. Prowadzona od początku obecnego roku akcja: "Kromka chleba" czy też akcja związana ze świętami wielkanocnymi: "Chleb miłości".
"Powinno się być dobrym jak chleb - zachęcał św. Brat Albert - powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny". Święty Franciszek XIX wieku - jak o nim mówiono - całym swym życiem urzeczywistniał ukazaną nam przez Papieża ową opcję. On sam stał się jak chleb, z którego każdy mógł zaczerpnąć cząstkę dla siebie. Wykazał się wielką wyobraźnią i konkretnymi czynami miłosierdzia.
Po upływie wieku od czasów, w jakich posługiwał Brat Albert (zm. w 1916 r.), także z Krakowa płyną słowa, wobec których nie możemy przejść obojętnie: "W obliczu współczesnych form ubóstwa, których nie brakuje w naszym kraju - mówił Jan Paweł II w homilii na Błoniach 18 sierpnia ub.r. - potrzebna jest dziś nowa wyobraźnia miłosierdzia. Trzeba nam wszystkim spojrzenia miłości, aby dostrzec obok siebie brata, który wraz z utratą pracy, dachu nad głową, możliwości godnego utrzymania rodziny i wykształcenia dzieci doznaje poczucia opuszczenia, zagubienia i beznadziei".

Wyobraźnia miłosierdzia

Reklama

Kampania reklamowa, jaką można zaobserwować w telewizji, zatytułowana: "www. bezdomni. pl - to jedyny adres, jaki mamy", uświadamia nam, jak wielu ludzi z powodu utraty dachu nad głową doświadcza opuszczenia, zagubienia i beznadziei. Mówiąc o bezdomności, trzeba mieć tę świadomość, że bezdomność jest jednym z najgroźniejszych zjawisk patologii społecznej, stale nasilającym się w naszym kraju. Zmusza to do wypracowania środków zmniejszania jej zasięgu i łagodzenia skutków.
Wspomniana kampania zorganizowana została przy współpracy Caritas. Obok niej w polskiej przestrzeni humanitarnej działa wiele organizacji, towarzystw, stowarzyszeń i fundacji. Jedną z takich organizacji jest Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta. Jest ono niezależną katolicką organizacją dobroczynną, działającą oficjalnie od 1981 r. i jest pierwszą w Polsce organizacją pozarządową, która zajęła się pomocą bezdomnym. Na terenie całego kraju Towarzystwo zrzesza ponad 2500 członków zorganizowanych w 56 kołach (na Dolnym Śląsku: Wrocław, Zgorzelec, Jelenia Góra, Świdnica, Kłodzko i Bolesławiec Śl.). Prowadzi 62 placówki: schroniska, noclegownie dla mężczyzn, kobiet i matek z dziećmi. A także kuchnie, stołówki i łaźnie. W swoich ośrodkach Towarzystwo stara się stosować zasadę, jaką wprowadzał w życie św. Brat Albert: "Każdemu głodnemu dać jeść, bezdomnemu miejsce, a nagiemu odzież".
Pomimo upływu wieku wciąż aktualne są spostrzeżenia Brata Alberta odnośnie do panoszącej się biedy. Mówił już wtedy, że skrajne warunki bytowania przygotowują gniew wielki i słuszny. Powagę chwili wyczuwał wyraźnie. Nie był jednak ani panikarzem, ani katastrofistą. Dostrzegał też i opatrzność Bożą. Pragnął poprzez swoje działanie wejść w bezpośrednie relacje z każdym człowiekiem, który znajdował się w ostatecznej potrzebie, aby ją wyraźnie dostrzec, zapanować nad nią i neutralizować zło, choćby tylko w małym stopniu. Dostrzegał przy tym pełnego człowieka ze wszystkimi jego potrzebami i powiązaniami społecznymi. Zdawał sobie sprawę z tego, że takie działanie przez miłosierdzie nie jest wystarczające i pewnego dnia może stać się bezcelowe. Ale też wyczuwał dobrze, że wprawdzie on sam kwestię wspomożenia ubogich rozwiązuje tylko częściowo, ale rozwiązuje ją za to w sposób jedynie możliwy. Miłosierdzie, które czynił, do którego nawoływał, było miłosierdziem integralnym, było połączone z dążeniem do sprawiedliwości i z wiarą w opatrzność Bożą, choć z konieczności przybierało ono ograniczone rozmiary, zawężone do przytulisk, które wraz ze współbraćmi prowadził.
Przypatrując się dziełu, jakiego podjął się Brat Albert, myśląc także o czynieniu miłosierdzia integralnego, trzeba wskazać także na to, że nie wystarczy bezdomnemu dać coś do jedzenia, nawet nie wystarczy dać mu dach nad głową, lecz trzeba stworzyć cały program wychodzenia z bezdomności. Tak więc, przychodząc z pomocą ludziom bezdomnym poprzez organizowanie noclegowni czy schronisk, należy zmierzać w kierunku umożliwienia im zamieszkania we własnych domach, w domach, w których będą mogli poczuć się jak u siebie.

Konkretne dzieło miłosierdzia

Czas Miłosierdzia roku 2000 zaowocował w Jeleniej Górze uruchomieniem schroniska dla bezdomnych mężczyzn. Oficjalnego otwarcia - poświęcenia dokonał Biskup Legnicki 13 listopada 2001 r.
Wpierw jednak trzeba było podjąć pewne starania. Najpierw rozeznać, kto na terenie naszej parafii, gminy, powiatu czy regionu prowadzi już działania na rzecz potrzebujących. Chodzi zarówno o jednostki działające z ramienia samorządu, jak też o organizacje - ogólnie ujmując - pozarządowe. Istotne jest również zainteresowanie się możliwościami pozyskiwania środków finansowych i innych środków na zamierzoną działalność. We wspomnianym powyżej przykładzie z Jeleniej Góry wybrano Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta.
Niezmiernie ważne jest połączenie działania z modlitwą! Zarówno na etapie przygotowań, wprowadzania w życie, jak i w trakcie codziennej realizacji naszego działa. Dla przedstawianego dzieła takim zapleczem modlitewnym stała się grupa Miłosierdzia Bożego w centralnej parafii miasta - pw. Świętych Erazma i Pankracego, w której narodziła się powyższa inicjatywa.
Nie ulega wątpliwości, że bardzo ważnym zadaniem jest pozyskanie grupy ludzi, którzy zechcą poświęcić swój czas i zdolności dla planowanego przez nas dzieła.
W Tygodniu Miłosierdzia - jesienią 2000 r. we wszystkich parafiach Jeleniej Góry ogłoszono zamysł powstania Koła Jeleniogórskiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Spotkanie informacyjne zgromadziło ponad 50 osób. W trakcie spotkania przedstawiciel Zarządu Głównego z Wrocławia przedstawił sposób działania i zakres możliwości, jakie posiada każde koło. Warto podkreślić również, iż od samego początku sprawą żywo zainteresowali się przedstawiciele Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Spojrzenie miłości

Myślę, że można to powiedzieć bardzo wyraźnie: pomimo ciężkich czasów, zubożenia dużej części społeczeństwa, możliwe jest owo spojrzenie miłości, jakim możemy otoczyć ludzi potrzebujących. Prawdziwa miłość, która działa z wiary, weryfikuje się w czynie i opiera się na zasadzie: biedni - biednym.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trzęsienie ziemi w Kolumbii: poważnie uszkodzona katedra Matki Bożej Różańcowej

2026-08-10 20:12

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

Kolumbia

PAP/EPA

Bazylika Metropolitalna pw. Matki Bożej Różańcowej w Manizales została poważnie uszkodzona w wyniku trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,4, które nawiedziło dziś rano (czasu lokalnego) departament Chocó w Kolumbii. Kościół jest uważany za jeden z najważniejszych budynków w historycznym centrum Manizales, a także jest uznawany za dziedzictwo architektoniczne i kulturowe Kolumbii. W 1951 roku został podniesiony do rangi bazyliki mniejszej przez papieża Piusa XII, a w 1984 roku został ogłoszony pomnikiem narodowym.

Manizales znajduje się w regionie Eje Cafetero (Oś Kawy) i niedaleko epicentrum trzęsienia ziemi. Ojciec Adalberto Lopez, proboszcz powiedział agencji SIR, że „zniszczenia są ogromne; wiele budynków i kościołów zostało uszkodzonych”. W tym jedynym sanktuarium maryjnym w Manizales mieszka jedenastu misjonarzy ze Zgromadzenia Misjonarzy Matki Bożej Pocieszenia (Consolata).
CZYTAJ DALEJ

Męczennik jest ziarnem, które w ręku Boga przynosi plon w Kościele przez stulecia

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Paweł pisze o zbiórce dla ubogich Kościoła jerozolimskiego. Pisze o dziele, które prowadził przez lata w Galacji, Macedonii i Achai (por. 1 Kor 16,1-4; Rz 15,25-28) i w którym widział znak jedności Kościoła z pogan z Kościołem-Matką. Argumentacja posługuje się obrazem rolniczym. Kto bowiem skąpo sieje, skąpo zbierać będzie. Siewca jest figurą hojności rozumnej. Oddaje ziarno ziemi, bo ufa, że ono wróci pomnożone; podobnie człowiek szczodry daje, ponieważ ufa Bogu, nie rachubom.
CZYTAJ DALEJ

Prymas Argentyny przed wizytą Leona XIV: nasz lud kocha Papieża

2026-08-10 19:13

[ TEMATY ]

Argentyna

wizyta papieska

Vatican Media

Pod koniec września Papież odwiedzi Francję

Pod koniec września Papież odwiedzi Francję

„To dla nas ogromna radość, ponieważ nasz lud, nasz pokorny lud, kocha Papieża. Zawsze tak było, ze wszystkimi papieżami" - mówi o listopadowej wizycie Papieża prymas Argentyny kard. Vicente Bokalic Iglic, arcybiskup Santiago del Estero. Oczekuje, że przesłanie, które Leon XIV pozostawi Ameryce Łacińskiej z pewnością będzie dotyczyć społecznego wymiaru wiary.

Papież w dniach 6 do 17 listopada odwiedzi Urugwaj, Argentynę, a także Peru - kraj, w którym spędził ponad 20 lat. Będzie to jego szósta podróż apostolska. W rozmowie z mediami watykańskimi kard. Bokalic Iglic wskazuje, że obecny Papież, podobnie jak jego poprzednik Franciszek, „jest głęboko zaangażowany w to, aby wiara objawiała się w czynach, w proroczym piętnowaniu niedociągnięć i niesprawiedliwości, udręki i naruszenia praw człowieka, a także skrajnego ubóstwa szerzącego się w wielu ośrodkach z powodu niesprawiedliwej polityki społecznej i gospodarczej".
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję