Reklama

Niedziela w Warszawie

Spotkania ze świętym

Zaangażowanie mojego ojca Romualda Kukołowicza w zachowanie chrześcijańskiego oblicza Polski sprawiło, że przez wiele lat dość regularnie spotykałem Prymasa Stefana Wyszyńskiego – pisze specjalnie dla Niedzieli prof. Paweł Kukołowicz.

Niedziela warszawska 37/2021, str. VI

Archiwum rodzinne

Prymas z rodziną Kukołowiczów. Pierwszy z lewej Paweł Kukołowicz

Prymas z rodziną Kukołowiczów. Pierwszy z lewej Paweł Kukołowicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Serce podpowiada mi, że słowo „spotykałem” jest nieadekwatne do wydarzeń, w których uczestniczyłem i znalazłem się blisko tego niezwykłego człowieka. Nie umiem jednak znaleźć lepszego określenia. Tak, jak napisałem w pierwszym zdaniu – niemal wszystkie spotkania były zawsze związane z działalnością ojca, dla którego głęboka wiara i żywa niechęć do komunizmu, dzięki Opatrzności Bożej, złączyła jego losy z kard. Stefanem Wyszyńskim. Tata widział w nim opatrznościową osobę dla Polski. Ten stosunek wywarł tak silne piętno na moim wychowaniu, że nawet, gdybym nie miał tej niezwykłej szansy bezpośredniego spotykania Prymasa to i tak kontakt z nim byłby dość bliski.

W rodzinnym domu

Wzrastałem w obecności kard. Wyszyńskiego. Rozmowy w domu pomiędzy moją mamą Teresą i ojcem dość często nawiązywały do wypowiedzi Prymasa oraz wydarzeń, w których uczestniczył ten święty człowiek. I to chyba ten pośredni sposób spotykania Prymasa Tysiąclecia wywarł na mnie największy i najtrwalszy wpływ.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pamiętam, że o ile to było tylko możliwe, ojciec starał się być w kościele Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu, gdy Prymas wygłaszał tam swoje słynne homilie. Przypomnę, że poruszał w nich najważniejsze kwestie z zakresu katolickiej nauki społecznej.

Reklama

Potem, po jednej z kolejnych wizyt na Miodowej, ojciec przywiózł wydrukowane homilie Prymasa. Starałem się je czytać, ale mówiąc szczerze, nie były to teksty, które wywoływały we mnie bardzo żywy oddźwięk. Pamiętam jednak, jak pewnego razu, ojciec przywiózł „fałszywkę” kazania świętokrzyskiego i wskazywał, w którym miejscu doszło do zmanipulowania wypowiedzi Prymasa.

Jeżeli już mówię o wydawnictwach z wypowiedziami Prymasa, to były one skrzętnie gromadzone w naszym domu. Było to o tyle łatwiejsze, że ojciec z każdej wizyty u kardynała – jeżeli tylko pojawiło się coś nowego – przywoził kolejne książki.

Emisariusz Prymasa

Dość regularnie bywałem w Pałacu Prymasowskim, początkowo jako nastolatek, a później już jako niemal dorosły mężczyzna. Najczęściej nasza wizyta, w której niemal zawsze uczestniczyła również moja mama, rozpoczynała się od uczestnictwa we Mszy św. odprawianej przez Prymasa w jego prywatnej kaplicy.

Wizyty taty wynikały z faktu, że od pewnego momentu – nie umiem powiedzieć od kiedy – realizował on zadania, jakie wyznaczał mu Prymas. Zwykle sprawy te były związane z kontaktami z ówczesnymi władzami Polski. Tę rolę, jako emisariusza w kontaktach pomiędzy Prymasem i rządem, ogromnie ułatwiała prywatna znajomość z ministrem ds. wyznań Kazimierzem Kąkolem sięgająca jeszcze czasów młodości. Po realizacji każdego takiego zadania ojciec spotykał się z Prymasem i zdawał mu relację z odbytych rozmów. Zwykle taka relacja odbywała się w wewnętrznym ogrodzie.

Reklama

Mój ojciec był osobą niezwykle dyskretną i dlatego wtedy zupełnie nie wiedziałem, na czym polegało jego zaangażowanie. Zresztą tata, który uczestniczył czynnie w ruchu oporu w czasie II wojny światowej, zawsze zachowywał, że tak powiem, styl konspiracyjny. Doskonale pamiętam, jak pewnego razu (w tym dniu u Prymasa byłem tylko ja i mój ojciec) po wyjściu z Pałacu Prymasowskiego zamiast udać się najkrótszą drogą na przystanek tramwajowy i dalej do domu, kluczyliśmy po uliczkach Starego Miasta. Tata wytłumaczył mi, że chce sprawdzić, czy jest śledzony.

Myślę, że właśnie dyskrecja ojca sprawiała, że Prymas do końca swojego życia powierzał mojemu ojcu różne odpowiedzialne zadania. W 1980 r., w czasie strajków, delegował ojca do Stoczni Gdańskiej. Wydarzenie to pamiętam szczególnie dobrze, gdyż we wrześniu miał się odbyć mój ślub. Z moją przyszłą żoną zadawaliśmy sobie pytania: Czy w ogóle do ślubu dojdzie i czy mój ojciec na nim będzie?

Wyjątkowy ślub siostry

Jeżeli wspominam o moim ślubie, to dość niezwykłym wydarzeniem dla całej rodziny był ślub mojej młodszej siostry Moniki.

Podczas jednej z wizyt na Miodowej Monika poprosiła Prymasa, aby został szafarzem jej sakramentu małżeństwa. Nie znam dokładnie rozmowy siostry z Prymasem, ale wiem, że najpierw usłyszała kilka dość zdecydowanych słów. Prymas wyjaśnił jej, że on zasadniczo udziela ślubów jedynie głowom koronowanym. W tym jednak wypadku zrobi wyjątek i będzie szafarzem sakramentu małżeństwa mojej siostry.

Dla rodziców to nie była łatwa sytuacja, byli nią po prostu bardzo zaskoczeni. Niemniej dzisiaj moja siostra może powiedzieć, że ślubu udzielał jej święty kapłan. Za tę ekstrawagancję musiała zapłacić cenę braku wesela. Odbył się jedynie obiad w rezydencji Prymasa.

Sztuka czytania gazet

Reklama

Zbliżając się do końca moich wspomnień, na które składają się okruchy z wydarzeń, w jakich uczestniczyłem, chciałbym wrócić do jednego spotkania, które nie wiem dlaczego, ale zapadło mi bardzo w pamięci.

Nie zawsze wizyty na Miodowej były związane z misjami mojego ojca. Pamiętam, że kilka razy byłem zabierany na spotkanie tzw. „Odrodzenia”, czyli z osobami zaangażowanymi w katolicko-społeczny ruch młodego pokolenia inteligencji katolickiej, który odwoływał się w swojej działalności do encyklik społecznych Kościoła katolickiego.

W czasie tego spotkania, po krótkiej wypowiedzi Prymasa, uczestnicy mogli zadawać pytania. Pewna Pani, mająca na imię Maria, przytaczając jakiś fragment artykułu z Trybuny Ludu spytała, co ma sądzić o tym tekście. Pamiętam, jak ks. Prymas z delikatnością i chyba z charakterystycznym uśmiechem powiedział mniej więcej coś takiego: „Marysiu, Marysiu osoby z wyższym wykształceniem, w twoim wieku, powinny już umieć czytać gazety”.

No cóż, to chyba aktualna uwaga do nas wszystkich osób, szczególnie tych, którzy szczycą się dyplomem wyższej uczelni.

Dedykacja

Moją najcenniejszą pamiątką po kard. Stefanie Wyszyńskim jest Pismo Święte Nowego Testamentu z dedykacją Prymasa: „Refleksyjnemu Pawełkowi błogosławi +Stefan Kd. Wyszyński”. Wspominam o tym nie tylko dlatego, że jest to dla mnie wielka pamiątka. Piszę dlatego, że przez wiele lat zawsze, gdy czytałem tę dedykację, to dziwiłem się jej.

Dzisiaj historycy i publicyści mówiąc o sprawach Kościoła i Polski podkreślają, że Prymas Stefan Wyszyński widział głębiej i dalej. Ja wiem, że ten święty człowiek widział głębiej i dalej także w odniesieniu do mojej osoby. A to dlatego, że obecnie zastanawianie się nad otaczającą nas rzeczywistością oraz refleksja, szczególnie z chrześcijańskiej perspektywy duchowej, jest moim ulubionym zajęciem.

Autor jest nadzwyczajnym szafarzem Komunii św. Razem z żoną są zaangażowani w ruchu duchowości małżeńskiej Équipes Notre-Dame. Zawodowo jest pracownikiem naukowym Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie, kierownikiem Zakładu Fizyki Medycznej.

2021-09-07 11:31

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przyznało Nagrodę Specjalną „Niedzieli” na 100-lecie tygodnika

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich uczcił jubileusz 100-lecia Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. 15 września 2026 r. podjął uchwałę, w której wyraża „najwyższy szacunek i uznanie” dla pisma, którego pierwszy numer ukazał się 4 kwietnia 1926 roku. Uroczyste wręczenie Nagrody Specjalnej dla "Niedzieli" zaplanowane jest na 15 października w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie.

To gest środowiska dziennikarskiego wobec tytułu, który przez wiek towarzyszył Kościołowi i Polsce: w II Rzeczypospolitej, w latach wojny, w czasie komunistycznego milczenia i po odrodzeniu w 1981 roku.
CZYTAJ DALEJ

Meksyk: zamordowano kolejnego księdza

2026-09-17 10:06

[ TEMATY ]

Meksyk

zamordowano

kolejnego

księdza

Adobe Stock

W Meksyku zamordowano katolickiego księdza. Według doniesień lokalnych mediów ciało 48-letniego duchownego z ranami postrzałowymi znaleziono we wtorek przy drodze łączącej miejscowości Tolago i Tetlapaya w gminie Lolotla. Prokuratura generalna stanu Hidalgo w środkowym Meksyku wszczęła śledztwo. Portal SDP Noticias poinformował, że obok zwłok duchownego i jego samochodu znaleziono wiadomość zawierającą ostrzeżenie.

Konferencja Episkopatu Meksyku oraz diecezja Huejutla potępiły w środę morderstwo i zażądały przeprowadzenia dochodzenia. Meksyk uchodzi za jeden z najniebezpieczniejszych krajów na świecie dla duchownych katolickich. Organizacja „Centro Católico Multimedial” odnotowała, że ​​od 1990 roku w Meksyku zamordowano 80 księży, zakonników oraz świeckich pracowników kościelnych.
CZYTAJ DALEJ

Siostrzenica św. Pier Giorgia Frassatiego Wanda Gawrońska odznaczona Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski

2026-09-21 15:44

[ TEMATY ]

odznaczenie

Order Odrodzenia Polski

św. Pier Giorgio Frassati

Wanda Gawrońska

Dorota Abdelmoula-Viet / Vatican News

Siostrzenica św. Pier Giorgia Frassatiego Wanda Gawrońska została odznaczona Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski, w uznaniu zasług w działalności na rzecz Polaków i Polonii we Włoszech, a także za rozwijanie polsko-włoskiej współpracy kulturalnej i naukowej. W imieniu prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego odznaczenie wręczył ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej Adam Kwiatkowski.

Uroczystość nadania drugiego najważniejszego polskiego odznaczenia cywilnego odbyła się w siedzibie Ambasady Polski przy Stolicy Apostolskiej z udziałem bliskich Wandy Gawrońskiej – m.in. jej rodzeństwa, hr. Marii Grazii Salviati, Giovanny Gawrońskiej-Gilardini i Jasia Gawrońskiego, a także byłej premier Hanny Suchockiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję