Reklama

Kościół

Tydzień w Kościele

Niedziela Ogólnopolska 2/2024, str. 24-25

[ TEMATY ]

Tydzień w Kościele

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

WIERNY PRYMASOWI
120. rocznica urodzin abp. Baraniaka

Tak może zachować się tylko człowiek świadom swoich przyrzeczeń chrzcielnych, gotów ofiarować wszystko – nie wyłączając swego życia – nie dla idei, ale dla tego, co się kocha: dla Kościoła i ojczyzny. Takich ludzi potrzebuje dzisiaj Polska, takich ludzi potrzebuje świat – powiedział w Niedzielę Chrztu Pańskiego 7 stycznia abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański przewodniczył Mszy św. z okazji 120. rocznicy urodzin abp. Antoniego Baraniaka w jego rodzinnej parafii św. Marcina Biskupa w Mchach. Arcybiskup Antoni Baraniak był salezjaninem, kapelanem i sekretarzem dwóch wielkich prymasów – kard. Augusta Hlonda i kard. Stefana Wyszyńskiego. W 1951 r. został mianowany biskupem pomocniczym gnieźnieńskim. Jako biskup przez 2 lata pracował w Sekretariacie Prymasa Polski. Najbardziej dramatycznymi wydarzeniami jego życia były najpierw aresztowanie w nocy z 25 na 26 września 1953 r., a później 3-letnie więzienie w komunistycznych kazamatach. Przez 27 miesięcy bez wyroku sądowego przetrzymywano go w więzieniu. W tym czasie poddawano go wyszukanym torturom, mającym na celu zdradę kard. Wyszyńskiego i obciążenie prymasa absurdalnymi zarzutami. Mimo wielogodzinnych przesłuchań – w sumie 145 razy – zrywania paznokci i oblewania fekaliami nie dał się złamać i do końca, jako jeden z niewielu, pozostał prymasowi wierny.

KOLEGIUM KARDYNALSKIE
Stracą prawo głosu

Reklama

W bieżącym roku trzynastu kardynałów ukończy 80 lat i zgodnie z prawem nie będą mogli uczestniczyć w przyszłym konklawe. Na dzień 2 stycznia Kolegium Kardynalskie składa się ze 132 elektorów i 109 nieelektorów. Pod koniec 2024 r. – jeśli nie wydarzy się nic nowego – liczba elektorów spadnie do 119, o ile, oczywiście, w jego trakcie papież nie mianuje kolejnych kardynałów. Wśród najbardziej znanych nazwisk są m.in. kard. Marc Ouellet, Kanadyjczyk, były prefekt Kongregacji ds. Biskupów, kard. Seán Patrick O’Malley z USA i kard. Mauro Piacenza, Włoch, były prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa. W tej trójce tylko ten pierwszy był do niedawna wymieniany jako potencjalny następca Franciszka. W tej sytuacji już raczej nie będzie typowany przez dziennikarzy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

NIKARAGUA
Prześladowania narastają

W ciągu ostatnich 5 lat 740 razy atakowano Kościół katolicki w Nikaragui. Takie podsumowanie przedstawiła przebywająca na emigracji w USA prawniczka Martha Patricia Molina. Według niej, w tym czasie władze w Managui wydaliły z tego środkowoamerykańskiego kraju 176 duchownych katolickich, a tylko od 20 grudnia do końca ub.r. aresztowano tam piętnastu duchownych i dwóch seminarzystów. Jednym z aresztowanych jest biskup Siuny Isidoro del Carmen Mora Ortega (na zdjęciu). Wszyscy trafili do więzień głównie z powodu prowadzonych modlitw za skazanego w lutym 2023 r. na 26 lat więzienia biskupa Matagalpy – Rolando José Álvareza. Reżim Daniela Ortegi i jego żony Rosario Murillo zabronił odprawiania takich modłów w intencji hierarchy skazanego za rzekomą zdradę ojczyzny, planowanie spisku, rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, a także za utrudnianie pracy wymiarowi sprawiedliwości. Nikaragua jest krajem, w którym największą grupę religijną stanowią katolicy. Przynależność do Kościoła deklaruje blisko połowa z ok. 6,5 mln obywateli. Od kilku lat reżim Ortegi bezpardonowo atakuje Kościół – m.in. usunął nuncjusza apostolskiego, wyrzucał duchownych i zakonnice, zamykał rozgłośnie radiowe, szkoły i placówki, w których opiekę znajdowali najubożsi. Wszystko przez to, że wierni Ewangelii bronili godności człowieka, która w Nikaragui jest na co dzień deptana.

DEKLARACJA
Wyjaśnienia w sprawie Fiducia supplicans

Reklama

Nie ustają kontrowersje wokół deklaracji Fiducia supplicans. Watykan, a właściwie Dykasteria Nauki Wiary, odpowiadając na nie, opublikowała komunikat prasowy. Podkreśliła w nim mocno, że deklaracja nie zmienia nauczania Kościoła odnośnie do małżeństwa czy etyki seksualnej. Zaznacza również, uwzględniając uwarunkowania lokalne, że biskupi diecezjalni, znając najlepiej powierzony ich pieczy duszpasterskiej lud, doskonale wiedzą, czy mogą implementować ją natychmiast, czy raczej powinni się z tym wstrzymać. Twierdzi także, że największą nowością tego dokumentu – dlatego otrzymał on odpowiednio wysoką rangę – która „wymaga ofiarnego wysiłku przyjęcia i z której nikt nie powinien się wykluczać, nie jest możliwość błogosławienia par nieregularnych. Jest zaproszenie do rozróżnienia między dwiema różnymi formami błogosławieństw: «liturgicznymi lub obrzędowymi» i «spontanicznymi lub duszpasterskimi»”. Oczywiście, w zamierzeniach autorów z pewnością tak było, tyle że dokument, który pewnie duża część odbiorców zna tylko z superkrótkiego przekazu zawartego w tytule czy np. w serwisie X, został niewłaściwie odebrany. Potrzeba będzie wiele wysiłku i pogłębionej katechezy, aby to, mówiąc potocznie, odkręcić.

ZERWANA NIĆ
Litwini zrywają z Moskwą

Jedna z niewielu już historycznych nici wiążących Litwę z Rosją została – przynajmniej częściowo – przerwana. Wyznający wiarę prawosławną Litwini nie będą już dłużej musieli podlegać kanonicznemu zwierzchnictwu patriarchatu moskiewskiego. Od tego Bożego Narodzenia, które we wspólnocie ortodoksyjnej na Litwie było obchodzone 6 stycznia, czyli według kalendarza nowojuliańskiego, zaistniała pierwsza struktura patriarchatu Konstantynopola. Wierni Litewskiego Kościoła Prawosławnego nie będą już zmuszeni do uczestniczenia w nabożeństwach odprawianych przez duchownych, którzy – przynajmniej milcząco – popierają niecofający się przed wywoływaniem wojen dla realizacji swoich celów rosyjski imperializm.

SPRZECIW
W obronie katechezy

Dzisiaj próbuje się gasić światło Chrystusa w sercach i umysłach dzieci i młodzieży, wprowadzać je w krainę mroków i ciemności, pozbawiania możliwości zrozumienia, na czym polega sens naszego człowieczeństwa, do czego zdążamy, jakimi powinniśmy być – powiedział abp Marek Jędraszewski 6 stycznia podczas Orszaku Trzech Króli na Rynku Głównym w Krakowie. Hierarcha odniósł się do planów ministerstwa edukacji, dotyczących redukcji liczby godzin religii w szkołach. Kilka dni wcześniej jeden z portali internetowych zmanipulował, wyrywając z kontekstu, wypowiedź abp. Wacława Depo, imputując metropolicie częstochowskiemu pogodzenie się z planami ministerstwa (oświadczenie w tej sprawie zamieszczamy na s. 22). Kościół po raz kolejny stanie przed zadaniem obrony nauczania religii – nauczania o Bogu, który jest Miłością – w polskich szkołach. Teoretycznie katolików powinno chronić prawo, ale patrząc na działania ekipy rządzącej, należy się spodziewać, że i w tej sprawie może ona jechać po bandzie.

DIALOG MIĘDZYRELIGIJNY
Pokój – dar serca

17 stycznia będzie obchodzony XXVII Dzień Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce. Z tej racji ze słowem do jego uczestników zwrócił się przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem KEP kard. Grzegorz Ryś. Zapraszając do zorganizowania w każdej diecezji Liturgii Słowa oraz refleksji i modlitwy, którą wyznacza hasło „SZALOM. Pokój – Dar Boga”, kard. Ryś zaznaczył, że szukanie innego tematu byłoby ucieczką od rzeczywistości. „Nasza rzeczywistość jest pełna wojny (...). Wszyscy o tym rozmawiamy – dyskutujemy, spieramy się (o politykę, o innych) – czasami równie zażarcie, co bez przekonania, że cokolwiek w tym zakresie zależy od nas” – napisał kard. Ryś. Dalej zapytał: „Czy możemy pozostać ludźmi wiary, nie będąc ludźmi pokoju? (...) I z tym pytaniem na szczęście nie pozostajemy sami. Możemy się zwrócić z nim do naszego Boga – Chrześcijanie i Żydzi razem. Możemy się poddać Jego Słowu, które wspólnie odczytujemy. (...) Ono nie tylko ogłasza pokój, ale go także zaprowadza. Również przez nas!” – podkreślił kard. Ryś.

2024-01-09 11:42

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tydzień w Kościele

O tej liczbie myślą w ostatnich dniach wszyscy, którym leży na sercu to, co się dzieje w Kościele w Niemczech. Tyle osób zaprzestało płacenia podatku kościelnego (w tej liczbie nie ma protestantów), co w Niemczech jest równoznaczne z opuszczeniem Kościoła katolickiego. W 2020 r. też nie było dobrze, bo w urzędzie skarbowym odpowiedni dokument złożyło 221 390 katolików. Wzrost jest widoczny gołym okiem i trudno przejść nad nim do porządku dziennego. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec – bp Georg Bätzing interpretuje dane z 2021 r. jako oznakę „głębokiego kryzysu” w Kościele katolickim w Niemczech. „Nie ma co słodzić, jestem – mimo zwiększonej liczby udzielanych sakramentów – głęboko wstrząśnięty niezwykle wysoką liczbą osób odchodzących z Kościoła” – przyznał. Odnoszę wrażenie, że bp. Bätzingowi te dane posłużą do jeszcze szybszego i twardszego usprawiedliwiania kontrowersyjnych pomysłów proponowanych przez dominujący, przynajmniej w mediach, nurt tzw. niemieckiej drogi synodalnej. Z drugiej strony zrównanie niechęci płacenia podatków z apostazją jest także kontrowersyjne, bo nigdzie indziej na świecie wyparcie się wiary nie odbywa się w taki sposób.
CZYTAJ DALEJ

Wielka Brytania: już 700 duchownych anglikańskich przeszło na katolicyzm

2026-01-30 18:14

[ TEMATY ]

Anglia

Karol Porwich/Niedziela

W latach 1992-2024 około 700 duchownych, w tym 16 biskupów, z Kościoła anglikańskiego w Wielkiej Brytanii przeszło do Kościoła katolickiego. Wynika to z danych zebranych i opracowanych przez i Ośrodek Benedykta XVI na St Mary’s Twickenham University w Londynie na zlecenie działającego od 1896 roku Stowarzyszenia św. Barnaby, zajmującego się pomocą duszpasterską, prawną i finansową dla duchownych i osób konsekrowanych z innych wyznań chrześcijańskich, którzy chcą stać się katolikami.

Spośród około 700 anglikańskich duchownych - konwertytów na katolicyzm, 486 zostało katolickimi kapłanami, a 5 diakonami stałymi. 69 proc. zostało wyświęconych dla diecezji w Anglii i Walii, pozostali dla diecezji na świecie lub w zgromadzeniach zakonnych, do których wstąpili. Nieliczne przypadki powrotu do Kościoła anglikańskiego miały miejsce głównie w latach 90. XX wieku.
CZYTAJ DALEJ

Nauczyciel bije dziecko? Między ideałem a bezradnością

2026-01-30 21:22

[ TEMATY ]

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Przemoc w szkole zawsze jest złem – bez względu na okoliczności. Ale jeśli kolejne dramatyczne zdarzenia z udziałem nauczycieli i uczniów sprowadzimy wyłącznie do potępienia jednostki, przeoczymy systemowy problem, który narasta od lat. W Głogowie nauczyciel techniki miał dopuścić się agresji wobec 12-letniego ucznia. Sprawa trafiła do prokuratury. To nie tylko incydent. To sygnał alarmowy.

Zacznijmy jasno: nauczyciel nie ma prawa bić, szarpać ani wyzywać ucznia. Każdy taki czyn jest naruszeniem prawa, etyki zawodowej i zaufania społecznego. Obdukcja, zgłoszenie na policję i do prokuratury – to naturalna, konieczna droga. Odpowiedzialność indywidualna musi zostać wyciągnięta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję