Reklama

Studia - ale jakie i gdzie?

Niedziela kielecka 26/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Koniec roku szkolnego to czas podsumowań kondycji polskiej oświaty. Już rodzaj wybieranej szkoły (niekiedy nawet przedszkola) decyduje o przyszłej, zawodowej karierze młodego człowieka, a co dopiero wybór uczelni!
Panuje przekonanie, że polskie uczelnie kształcą niezłych erudytów, ale za to kiepskich praktyków, bez dostatecznej znajomości języków obcych (zazwyczaj w rubryce "język obcy" wpisujących - o zgrozo - "podstawowy angielski") i bez wybranej specjalizacji.
Rodzi się pytanie: kształcić ogólnie - bo to dobre wyposażenie na całe życie, czy tak, jak w Japonii - gdzie szkoli się studentów do pracy w bardzo konkretnej korporacji?
Do głównych braków polskich uczelni zalicza się przeważnie zbyt małą liczbę wykładowców z dobrym i dostatecznie długim stażem naukowym. Najlepiej, gdy profesorami uczelni są wybitni praktycy w swoim fachu.
Pożyteczne, z punktu widzenia absolwentów, byłoby przeprofilowanie pod kątem potrzeb rynku pracy kierunków starych, istniejących od wielu lat, i stworzenie w ich miejsce multidyscyplinarnych działów, które kształcą specjalistów cenionych przez pracodawców nie tylko w Polsce.
Ci studenci, którzy myślą już o pracy będąc na III roku, zazwyczaj nie mają problemów ze znalezieniem jej tuż po studiach. Niektóre polskie uczelnie powoli zdają się dostrzegać problemy absolwentów w znalezieniu pracy. Od niedawna powstają w nich biura karier, które pomagają odnaleźć się na rynku pracy. Jednak w większości uczelnie wciąż niemrawo reagują na zmiany.
Tym bardziej cieszy fakt, że w rankingu Newsweeka (z 6 kwietnia 2003 r.) bardzo wysokie notowania pod względem zatrudnienia absolwentów na stanowiskach kierowniczych, dyrektorskich i samodzielnych otrzymała Akademia Świętokrzyska im. Jana Kochanowskiego w Kielcach. Wśród państwowych, krajowych uczelni pedagogicznych, zajęła I miejsce. Stwierdzono, iż swoją pozycję zawdzięcza świetnie wykwalifikowanej kadrze dydaktycznej, angażowanej do Kielc m.in. poprzez zakup mieszkań. Dodatkowo ci wykładowcy, którzy nie podnoszą swych kwalifikacji, są po prostu zwalniani. Uczelnia, starając się dbać o kondycję studentów, od lat dopłaca do obozów narciarskich i kajakowych. Są tworzone nowe kierunki, np. dla pielęgniarek, położnych, fizjoterapeutów. We wspomnianym rankingu V miejsce zajęła Politechnika Świętokrzyska w kategorii "politechniki".
To bardzo budujące, że nasze uczelnie znalazły się w ścisłej czołówce, bo przecież dobre studia są atutem. Na rynku pracy wciąż równie ważne jest nie tylko to, co się studiowało, ale i gdzie. Dlatego do czołówki intelektualnej kraju należą absolwenci renomowanych uczelni, tworzący pewną siebie, hermetyczną elitę. I w tej kwestii zapewne niewiele zmieni się w najbliższych latach w rankingach na temat uczelni publicznych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Winnica pozostaje winnicą Pana, zmieniają się dzierżawcy

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Julia Czernik/Niedziela

Pieśń o winnicy zaczyna się jak liryka miłosna: „chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy”. Prorok występuje jak pieśniarz na uczcie, i słuchacze zapewne przyklaskują, nie przeczuwając, że pieśń jest pułapką. Przyjaciel uczynił dla winnicy wszystko. Żyzne zbocze, okopanie, oczyszczenie z kamieni, szlachetna winorośl (hebr. sorek), wieża strażnicza, tłocznia. Po stronie właściciela nie brakło niczego. Oczekiwanie było zasadne. „A ona wydała cierpkie jagody”. Wtedy pieśń zmienia gatunek i staje się mową procesową: „teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem i mężowie z Judy, rozsądźcie, proszę, między Mną a winnicą moją”. Bóg czyni słuchaczy sędziami we własnej sprawie, dokładnie tak, jak Natan uczynił sędzią Dawida, a Jezus uczyni arcykapłanów (zob. glossę na 27 IX). Wyrok, który słuchacze muszą wydać, spada na nich samych, bo pointa odsłania tożsamość stron: „winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym”. Hebrajski oryginał zamyka oskarżenie grą słów nieprzetłumaczalną, a doskonałą: Bóg „oczekiwał mišpat (prawa), a oto mispach (rozlew krwi); oczekiwał sedaqa (sprawiedliwości), a oto seaqa (krzyk uciśnionych)”. Między prawem a bezprawiem jest różnica jednej głoski. Tak blisko siebie leżą w ludzkich dziejach. Zapowiedź kary jest odwróceniem wszystkich dobrodziejstw. Rozebrany mur, zdeptana ziemia, cierń i oset, chmurom zakazano deszczu. Winnica pozostawiona sobie samej to najcichsza z kar. Bóg przestaje przeszkadzać skutkom. Pieśń Izajasza stanie się w ustach Jezusa osnową dzisiejszej przypowieści o rolnikach. Różnica będzie znamienna. U Izajasza zawodzi winnica, u Jezusa dzierżawcy. Winnica, lud Boży, pozostaje dobra. Sąd przenosi się na tych, którym ją powierzono.
CZYTAJ DALEJ

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa w Polsce. Trend został zatrzymany?

2026-10-02 11:25

Bożena Sztajner/Niedziela

Do seminariów duchownych w Polsce przyjęto w tym roku 304 kandydatów do kapłaństwa, co stanowi liczbę nieznacznie wyższą niż w ostatnich trzech latach - przekazał KAI ks. Jan Frąckowiak. Zdaniem przewodniczącego zarządu Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych świadczy to o stabilnym zatrzymaniu wcześniejszej tendencji spadkowej.

Do seminariów diecezjalnych przyjęto w tym roku 221 kandydatów. Rok wcześniej było ich 188, w roku 2024 - 196, a w roku 2023 - 195 kandydatów. Największą liczbę kandydatów do kapłaństwa przyjęto z diecezji tarnowskiej i warszawsko-praskiej - po jedenastu, oraz gdańskiej i siedleckiej - po dziesięciu.
CZYTAJ DALEJ

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39

[ TEMATY ]

świadectwo

śmierć kliniczna

św. Faustyna

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Wywiad pochodzi z książki Życie po śmierci 2 autorstwa ks. Wiktora Szponara, wyd. FRONDA. Książka w całości do kupienia w nasszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję