Reklama

Turystyka

Neapol ti amo

Zobaczyć Neapol i umrzeć? Zobaczyć – warto, ale po co umierać. Lepiej do niego wracać.

Niedziela Ogólnopolska 32/2025, str. 54-57

[ TEMATY ]

Neapol

commons.wikimedia.org

Cud św. Januarego

Cud św. Januarego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Neapol powstał w VIII wieku przed Chr. jako kolonia grecka. Po dwóch wiekach podboju Grecy pokonali Etrusków i rozpoczęli budowę miasta eunapolis (co znaczy nowe miasto) na wzór sycylijskich Syrakuz. Stąd rozpoczął się grecki podbój Zachodu, aż po Marsylię we Francji i Malagę w Hiszpanii. Miasto rozwinęło się dzięki związkowi z Syrakuzami i Królestwem Sycylii, a także przez przyłączenie do imperium rzymskiego w 326 r. przed Chr. Wtedy była to jeszcze 20-tysięczna miejscowość, niemogąca nijak konkurować z milionowym Rzymem czy z 300-tysięcznym Palermo. Neapol to miejsce fascynujące, miasto tysiąca kolorów, morza, słońca, cienia, wulkanu, muzyki, kuchni, tradycji kulturalnych. Jest trzecim co do wielkości miastem we Włoszech, po Rzymie i Mediolanie, stolicą regionu – Kampanii. Istnieje znane powiedzenie, przypisywane Goethemu, który wracając z podróży po Włoszech, miał powiedzieć: Vedi Napoli e poi muori – „Zobaczyć Neapol, a potem umrzeć”. Chciał w ten sposób wyrazić pragnienie, aby każdy choć raz, zanim zakończy swe życie, ujrzał to miasto.

Miasto zamknięte w sobie

Reklama

Neapol jest miejscem zaskakującym dla docierających tu ze wszystkich stron świata artystów i turystów. W 1606 r. przybył do Neapolu Caravaggio. Obserwował rozmach miasta, ale też jego nędzę, i namalował m.in. słynny obraz Siedem uczynków miłosierdzia. Dzieło znajdujące się w kościele Pio Monte della Misericordia nawiązuje do panującej tu zarazy i biedy, jest wielkim manifestem miłosierdzia. Przedstawia bohaterstwo tych, którzy próbują realizować chrześcijańskie miłosierdzie na zatłoczonej i brudnej ulicy Neapolu. Ten nawet dla historyków sztuki jest miastem tajemniczym, nieznanym do końca. Polski pisarz Gustaw Herling-Grudziński, który spędził w Neapolu niemal całe swoje dorosłe życie, napisał, że to miasto zamknięte w sobie, nieinteresujące się inną tematyką niż neapolitańska. Nie kochał jednak Neapolu, jak się wydaje, raczej go szanował. Czuł się tam samotny. Pozostawał w nim ze względu na miłość do żony i szacunek do rodziny. Co go najbardziej pociągało w tym „mieście w cieniu wulkanu”? Historia, tradycje, ludzie i sztuka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Warto wybrać się na spacer ulicami tego magicznego miasta, by zajrzeć do kaplicy Sansevero. Dzisiaj znajduje się tam muzeum, lecz w przeszłości była to prywatna kaplica i grób szlacheckiej rodziny Sangro. Wszedłem do środka świątyni muzeum, żeby zobaczyć perłę kaplicy, a mianowicie rzeźbę Chrystus spowity welonem. Stworzona została w 1753 r. przez początkującego artystę Giuseppego Sanmartina. Bez wątpienia to jedna z najpiękniejszych rzeźb Chrystusa, jakie istnieją, wręcz arcydzieło. Na moim szlaku znalazły się także klasztor z bazyliką św. Klary. Wzniesiony jest w stylu gotyckim, acz nie oryginalnym, bo po bombardowaniach w 1943 r. został zrekonstruowany. Obok bazyliki znajduje się barokowe chiostro, wyłożone niezliczoną liczbą płytek w kolorze żółto-niebiesko-zielonym, co w połączeniu z naturalnym ogrodem robi na wchodzących duże wrażenie. Na wzgórzu Vomero, porośniętym winnicami, w samym środku miasta, nawiedziłem Castel Sant’Elmo – średniowieczną twierdzę, do której przylega Certosa San Martino – niegdyś kompleks klasztorny Kartuzów, który dziś jest wielkim muzeum narodowym – oznaką tryumfu baroku neapolitańskiego, a także świadectwem tradycji szopek bożonarodzeniowych. Neapol słynie z muzyki. Najstarszy budynek teatru muzycznego na świecie, San Carlo z 1737 r., jest starszy niż mediolańska La Scala i wenecka La Fenice.

Stare i nowe

Reklama

Nowa era w rozwoju miasta zaczęła się w XVIII wieku. Żeby tego doświadczyć, udałem się najpierw na via Toledo w samym centrum miasta, gdzie znalazłem jedną z najpiękniejszych w świecie stacji metra, o tej samej nazwie co ulica. To prawdziwe dzieło sztuki – mozaiki, antyczne mury, światła i kolory – połączenie starego i nowego. Ze stacji metra poszedłem na centralny plac miasta. Wkoło widać prawdziwą, zróżnicowaną „twarz Neapolu” – antyczną i nowoczesną, elegancką i niechlujną, melancholijną i pełną radości życia. Największym placem, do którego dotarłem, był Piazza del Plebiscito (plac Plebiscytowy). Króluje na nim neoklasyczny kościół św. Franciszka di Paola, z rewelacyjną kopułą i kolumnadą przypominającą nieco tę Berniniego w Watykanie, a poniekąd i Panteon w Rzymie. Na samym środku placu znajdują się dwa pomniki: Karola Burbona i jego syna Ferdynanda – obu w dużej mierze zawdzięcza się obecny kształt miasta. Jest tam także Zamek Królewski stworzony przez Burbonów, z niszami, w których umieszczono historyczne posągi władców zarządzających miastem. Karol i Ferdynand Burbonowie uczynili z Neapolu europejską stolicę, zwłaszcza sztuki i kultury. Zdołali także stworzyć w mieście taki klimat, dzięki któremu arystokracja żyła w symbiozie z prostym ludem.

Święty, który łączy

Reklama

W katedrze Wniebowzięcia Matki Bożej, która ma też drugi tytuł – św. Januarego znajduje się dziesięć kaplic. Pośród nich zwraca uwagę ta najważniejsza, poświęcona właśnie Wniebowzięciu. Znajduje się w niej piękne, wielkie płótno Perugina przedstawiające Matkę Bożą w postawie orantki, czyli modlącej się. „Kościołem w kościele” jest kaplica najważniejszego świętego Neapolu – Januarego. Bardzo bogato udekorowana przez artystów neapolitańskich, a także przybyłych do miasta, żeby się tu artystycznie realizować, została zbudowana po zarazie 1526 r. w stylu barokowym, w podzięce za uratowanie miasta. Nie muszę dodawać, że we wspomnianej kaplicy najważniejszym obiektem są relikwie świętego patrona, w tym jego krew w ampułkach. Cenną substancję przechowuje się za ołtarzem w specjalnej kasie pancernej, która ma drzwi ze srebra. Do ich otwarcia potrzeba dwóch kluczy; jeden z nich ma miejscowy kardynał, a drugi – komisja sprawująca dozór nad tym miejscem. Kim był św. January i dlaczego jest tak bardzo popularny w Neapolu? Jest męczennikiem chrześcijańskim, biskupem Benewentu, którego ścięto za wiarę za czasów prześladowań Dioklecjana w 305 r. po Chr. w miasteczku Pozzuoli, niedaleko Neapolu. Trzy razy w roku oczekuje się tu na cud: 19 września – w rocznicę męczeństwa świętego; w sobotę poprzedzającą pierwszą niedzielę maja – jest to rocznica przeniesienia relikwii z katakumb; oraz 16 grudnia – a więc z okazji wspomnienia 1631 r., kiedy to miała miejsce dramatyczna erupcja wulkanu i kiedy to procesja z relikwiami św. Januarego, która udała się pod wulkan, sprawiła, że lawa się zatrzymała. Kult św. Januarego przekracza ramy zwyczajnej pobożności, dotyczy bowiem wierzących i ateistów, wątpiących, biednych i bogatych, arystokracji, duchownych, rodów królewskich, polityków, a nawet... mafiosów. W katedrze zwiedziłem Muzeum Skarbca Januarego, uchodzące za najbardziej zasobne na świecie, bardziej niż skarbiec brytyjskiej korony królewskiej czy też carów rosyjskich w Petersburgu. Powstało w 1305 r. i zebrało do naszych czasów aż 21 610 wartościowych eksponatów.

Na dwie części

Via dei Tribunali to bodaj najsłynniejsza ulica w mieście, a na pewno najstarsza, pamiętająca czasy greckie. Gdy idzie się tą ulicą dzisiaj, ma się liczne okazje, żeby posmakować neapolitańskiej kuchni, bo znajduje się przy niej wiele restauracji, barów, street foodów i cukierni. Z kolei inna antyczna ulica o długości kilometra to Spaccanapoli (ulica rozłupująca Neapol) – nazywana tak, bo dzieli miasto jakby na dwie części – północną i południową. Nazwa jest potoczna, ludowa, a nawet gwarowa. Biegnie od dzielnicy Hiszpańskiej (Quartieri Spagnoli) aż po dzielnicę Forcella, czyli od dworca do kościelnego wzgórza u stóp San Martino. Jest główną, najstarszą arterią miasta, równoległą do Tribunali. To właśnie na niej możemy poczuć ducha miasta, tajemnicę tożsamości neapolitańczyków, znaleźć inspirację do działania. Na niej dzieje się wszystko: są słońce, cień i lekki wiaterek; architektura, miejsca do jedzenia, rozrywka, niezliczona ilość sklepów i stoisk handlowych, ponadto aktywność artystyczna i muzyka; są tysiące kolorów, smaków i zapachów. To jedno wielkie muzeum pod otwartym niebem. Uważana jest za ulicę artystów i rzemieślników.

Snuję się ulicami Neapolu, zapomniawszy o Bożym świecie...

2025-08-05 08:53

Oceń: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Neapol: Leon XIV wzywa do duszpasterstwa misyjnego

[ TEMATY ]

Neapol

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Leon XIV w Neapolu

Leon XIV w Neapolu

Neapol potrzebuje Kościoła, który słucha, troszczy się i wychodzi do ludzi – mówił Leon XIV do biskupów, duchowieństwa oraz osób konsekrowanych. Papież wskazał, że odpowiedzią na zmęczenie, samotność i ciężar posługi ma być troska o życie wewnętrzne, braterstwo i wspólna misja. Wezwał też lokalny Kościół, by był „światłem nadziei” w mieście naznaczonym nierównościami, bezrobociem młodych i kruchością rodzin.

Ojciec Święty podziękował za przyjęcie i podkreślił, że z radością odwiedza Neapol – miasto bogate w sztukę i kulturę, położone w sercu Morza Śródziemnego, zamieszkane przez lud „niepowtarzalny i radosny”, mimo wielu trudów. Przywołał słowa papieża Franciszka z 2015 r.: „Życie w Neapolu nigdy nie było łatwe, ale nigdy nie było smutne! To jest wasz wielki zasób: radość, wesołość”. Leon XIV dodał, że przybył także po to, by „zarazić się tą radością”.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV weźmie udział w procesji na... łodzi. To pierwszy taki przypadek w historii

2026-08-25 13:25

[ TEMATY ]

procesja

Leon XIV

przypadek

w historii

weźmie udział

na łodzi

pierwszy

Vatican Media

W sobotę 29 sierpnia Leon XIV weźmie udział w procesji na łodzi w Castel Gandolfo

W sobotę 29 sierpnia Leon XIV weźmie udział w procesji na łodzi w Castel Gandolfo

W najbliższą sobotę 29 sierpnia o 18.00 Ojciec Święty będzie przewodniczył Mszy św. w kościele Matki Bożej Patronki Jeziora (Maria Santissima del Lago) w Castel Gandolfo. Weźmie udział również w procesji po jeziorze. To miejsce, które 2 września 1979 roku odwiedził św. Jan Paweł II - podaje Vatican News.

To kolejna sierpniowa wizyta Leona XIV w Castel Gandolfo. 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Papież przewodniczył Mszy św. w kościele św. Tomasza z Villanovy, podobnie jak w 2025 roku. Tego dnia i w niedzielę 16 sierpnia również w Castel Gandolfo spotkał się z wiernymi na modlitwie Anioł Pański.
CZYTAJ DALEJ

Apel Rady Stałej Biskupów w sprawie pojednania polsko-ukraińskiego

2026-08-26 12:27

[ TEMATY ]

Polska

Polska

Ukraina

apel biskupów

BP KEP

W ostatnim czasie media opisują przypadki narastającej agresji, do której dochodzi między Ukraińcami i Polakami. Wszystkie te zdarzenia, niezależnie od tego czy mają podłoże narodowościowe, chuligańskie czy kryminalne, są godne potępienia.

Kiedy w lutym 2022 roku wybuchła pełnoskalowa wojna na terytorium Ukrainy i gdy setki tysięcy uchodźców z tego kraju przekraczały granicę Polski, postawa naszych Rodaków budziła podziw i szacunek na całym świecie. Wielkodusznie otwarliśmy wtedy dla nich nasze domy i mieszkania, a dziesiątki organizacji pomocowych i tysiące ludzi dobrej woli w całym kraju z wielką hojnością pomagało uciekinierom w tranzycie do innych krajów bądź też w czasowym osiedleniu się w Polsce. Organizowano dla uchodźców wyżywienie i pomoc medyczną, finansową, prawną, duszpasterską, psychologiczną czy edukacyjną. W tych działaniach, od samego początku wojny, na pierwszej linii stały Kościoły chrześcijańskie, jego duchowni, konsekrowani i świeccy, Caritas Polska, Caritas diecezjalne i setki innych organizacji pomocowych, parafii, ruchów i stowarzyszeń katolickich. Tej służby braciom w Ukrainie, a także uchodźcom z tego kraju do Polski, nigdy nie zaprzestaliśmy i nie ograniczyliśmy, wpierając w tym władze państwowe i samorządowe. Przez cały czas stoimy, jako Kościół, zawsze po stronie najbardziej poszkodowanych, rodzin ofiar wojny, tych, którzy cierpią i często nie mają już dokąd wracać.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję