Reklama

Wyrzeźbić świętość

Niedziela kielecka 29/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rozmowa z Marianem Manulikiem z firmy Celman Manulik z Gdyni - laureatem medalu kard. Józefa Glempa - Prymasa Polski na tegorocznych Targach SakroEkspo w Kielcach za rzeźbę stojącą Matki Teresy z Kalkuty

Katarzyna Dobrowolska: - Pierwszy raz na Targach SakroEkspo i pierwsza nagroda. Serdecznie gratuluję. Dlaczego akurat taki wybór - rzeźba stojąca?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Marian Manulik: - Od lat inspirują mnie święci, ich życie i charyzmat. Zachwycałem się św. Bratem Albertem Chmielowskim. Matka Teresa, która niebawem będzie kanonizowana i dołączy do grona świętych, jest chyba najtrudniejszą świętą do naśladowania, bo zdaje się mówić przez swoje dzieło do każdego z nas: rozdawaj aż do bólu, aż sam poczujesz się biedny. Ona znalazła świątynię Ducha Świętego "na śmietniku", w osobie człowieka porzuconego, zaniedbanego i ubogiego.

- Co mógłby Pan powiedzieć o wymowie tej rzeźby?

- Najważniejsza i zarazem najtrudniejsza do wykonania jest tutaj mimika twarzy. Proszę zauważyć, że Matka Teresa patrzy z żalem, z wyrzutem na ludzi. Obejmuje malca i przygarnia go jak Chrystus. To biedne, wychudzone dziecko, to zaniedbanie współczesnego świata. Uchwycić jej wyraz twarzy nie było łatwo. Do wykonania rzeźby wybrałem drewno orzechowe z dodatkiem żywicy i wosku, aby wydobyć głębię i cienie.

Reklama

- Jak długo trwała praca nad rzeźbą?

- Pomysł zrodził się dwa miesiące przed targami. Na jego realizację potrzebowałem trzech tygodni. Rysy twarzy odtwarzałam z fotografii. Duże trudności wystąpiły podczas wykonywania odlewu w gipsie i glinie. Ale udało się, a całą zasługę przypisuję Matce Teresie.

- Ale firma Celman Manulik w Gdyni zajmuje się nie tylko rzeźbą?

- To prawda. Firma powstała w 1975 r. i od początku zajmuje się wystrojem i konserwacją obiektów sakralnych, od projektu po wykonawstwo.

- Czym dla Pana jest rzeźbiarstwo?

- Można powiedzieć, że zajmuję się rzeźbą, aby zmieniać świat. Wykonywałem w życiu kilkanaście zawodów. Ale ja powiadam: "Duch tchnie kędy chce". Zaczęło się od rzeźby Chrystusa Uwielbionego parę lat temu. Wykonałem ją dla ks. Jerzego Więckowiaka. Nie wiedziałem czy sprostam temu zadaniu, ale podjąłem się go. Modliłem się: "Panie Boże, nałożyłeś na mnie ten ciężar, pomóż mi". Wiem, że każdy człowiek buduje sobie tutaj na ziemi kapitał na przyszłość. Moim marzeniem jest założenie fundacji, która będzie się zajmować budowaniem domów dla biednych ludzi. Być może ktoś kupi tę rzeźbę. Jemu sprawi radość, a ja będę mógł powoli realizować plany przyszłej fundacji.

- Dziękuję za rozmowę.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Węgry: Kościół modli się za ofiary wypadku polskiego autobusu

2026-08-17 08:01

[ TEMATY ]

Węgry

PAP

Przewodniczący Węgierskiej Konferencji Biskupów Katolickich (MKPK) bp János Székely wyraził współczucie i solidarność z polskimi pielgrzymami poszkodowanymi w wypadku autobusu na autostradzie M3 a wschodzie Węgier, w okolicy miejscowości Mezokeresztes. Zapewnił o modlitwie za zmarłych oraz o wsparciu dla rannych i ich bliskich.

„Z głębokim wstrząsem przyjąłem wiadomość o tragicznym wypadku autobusowym, który miał miejsce w nocy na autostradzie M3 i dotknął polskich pielgrzymów” - napisał w niedzielę bp Székely, będący również biskupem diecezji Szombathely.
CZYTAJ DALEJ

Biskupi rzeszowscy zapewniają o modlitwie za zmarłych i poszkodowanych w wypadku na Węgrzech

2026-08-16 15:45

[ TEMATY ]

Rzeszów

biskupi

bp Jan Wątroba

bp Krzysztof Chudzio

PAP

W wypadku polskiego autokaru na Węgrzech zginęło 12 osób

W wypadku polskiego autokaru na Węgrzech zginęło 12 osób

Biskupi z Rzeszowa - bp Jan Wątroba i bp Krzysztof Chudzio opublikowali komunikat, w którym zapewnili o modlitwie za zmarłych i poszkodowanych w wypadku autokaru z pielgrzymami na Węgrzech.

Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, w którym znajdowali się między innymi pielgrzymi z diecezji rzeszowskiej.
CZYTAJ DALEJ

Wiceszef MSZ: pierwszy transport rannych Polaków z Węgier w poniedziałek wieczorem

2026-08-17 11:22

[ TEMATY ]

wypadek

wypadek autokaru

PAP

Tragiczny wypadek polskiego autokaru. Pojazd wpadł do rowu i się przewrócił

Tragiczny wypadek polskiego autokaru. Pojazd wpadł do rowu i się przewrócił

Wiceszef MSZ Wojciech Zajączkowski powiedział, że większość Polaków przebywających w szpitalu w węgierskim mieście Nyíregyháza wróci w poniedziałek wieczorem do Polski, do Rzeszowa. Dodał, że najprawdopodobniej będzie to 16 osób, a dwie osoby będą musiały pozostać w szpitalu pod obserwacją.

Przedstawiciele polskiego rządu wraz z zespołem medycznym polecieli w niedzielę wieczorem na Węgry, gdzie doszło do tragicznego wypadku polskiego autobusu. 12 osób zginęło, ranni trafili do szpitali w czterech miejscowościach: Nyíregyháza, Egerze, Miszkolcu i Debreczynie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję