Orszak w tej formie odbył się po raz pierwszy w historii parafii. Przygotowywaliśmy się do niego od kilku miesięcy, a zaczęliśmy od... rezerwacji wielbłąda.
Poszli za gwiazdą
Trasa przemarszu rozpoczęła się przy świetlicy wiejskiej, gdzie spotkali się Trzej Mędrcy. Po przywitaniu proboszcz parafii – ks. Roman Siłuch zaprosił wszystkich do wspólnej wędrówki za królami.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W pierwszej scenie Mędrcy rozważali, co ma znaczyć nowa gwiazda na nieboskłonie. Z tym pytaniem i śpiewem kolęd ruszyliśmy w dalszą drogę – do pałacu Heroda. Niestety, namiestnik Judei też nie wiedział, co ona oznacza, na szczęście jeden z jego poddanych wskazał na Betlejem i to do niego królowie ruszyli. To znak także dla nas, że Jezus nie urodził się w pałacu i nie są Mu potrzebne żadne tytuły. Wybrał skromną grotę i czeka na nas w kościele. Tam Go znajdziemy.
Podziękowania
Przy ołtarzu na wędrowców czekała Święta Rodzina. Na koniec tej sceny starzec Symeon wychwalał Boga, mówiąc: „Światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela. Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą”. Składamy serdeczne podziękowania wszystkim, którzy mimo mrozu przybyli, aby wspólnie podążać do żłóbka, a także aktorom, na których zawsze możemy liczyć. W sposób szczególny dziękujemy właścicielom Fundacji „Zagroda nad Witką” z Młynek za użyczenie wielbłąda Alego.
