MEKSYK
Najniebezpieczniejszy kraj dla kapłanów
Liczba zabójstw księży katolickich w Meksyku utrzymuje się w ostatnich latach na względnie stałym, wysokim poziomie, znacznie wzrosły natomiast ataki na kościoły i instytucje religijne. Tak wynika z dziesiątego raportu na temat przemocy wobec księży i instytucji kościelnych, przedstawionego 28 stycznia przez meksykańskie Centro Católico Multimedial (CCM). Światowe agencje informacyjne przypomniały, że Meksyk jest uważany za jeden z najniebezpieczniejszych krajów dla księży.
Według CCM, od 2018 r. zamordowano w sumie trzynastu księży: dziesięciu w ciągu 6-letniej kadencji prezydenta Andrésa Manuela Lópeza Obradora (2018-24) i trzech w ciągu 14 miesięcy od objęcia urzędu przez obecną administrację Claudii Sheinbaum (grudzień 2024). Za administracji Enrique Pena Nieto (2012-18) odnotowano dziewiętnaście takich przypadków. Od 1990 r. w Meksyku zginęło łącznie sześćdziesięciu sześciu księży, w tym kard. Juan Jesús Posadas Ocampo, zamordowany na lotnisku w Guadalajarze w 1993 r.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Jednocześnie raport odnotował znaczny wzrost liczby ataków na budynki kościelne. Według szacunków CCM, w 2025 r. doszło do ok. 1,4 tys. ataków, czyli ok. 26-28 tygodniowo. Liczba ta obejmuje kradzieże, profanacje, wymuszenia, podpalenia i napaści.
Reklama
Meksyk ma „długą” historię instytucjonalnej, krwawej antykościelności. To paradoks, bo przecież kraj jest katolicki i króluje w nim Matka Boża z Guadalupe, do której każdego roku ściągają miliony Meksykanów i pielgrzymów z całego świata.
DOMYSŁY
Dokąd pojedzie papież?
Algieria, Angola, Kamerun, Gwinea Równikowa i Hiszpania. Takie kraje są typowane przez media jako cele tegorocznych pielgrzymek Leona XIV. Ostatnie spekulacje dotyczą Algierii. Spowodowała je informacja o audiencji dla nuncjusza w tym kraju – abp. Javiera Herrery Corony. O wizycie w Algierii mówił też arcybiskup Algieru kard. Jean-Paul Vesco. Według niego, papież – były przełożony Zakonu Augustianów wyraził chęć odwiedzenia miejsc związanych z życiem św. Augustyna, Ojca Kościoła.
Obok Algierii Leon XIV miałby w tym roku odwiedzić również inne kraje na kontynencie afrykańskim. Mówił o tym z kolei nuncjusz apostolski w Angoli. Zakłada się, że ta podróż odbędzie się w kwietniu. Według informacji hiszpańskich biskupów, w czerwcu miałaby się odbyć wizyta w ich kraju – papież odwiedziłby Madryt, Barcelonę, Guadalupe i Wyspy Kanaryjskie. Watykan jednak nie potwierdził dotychczas oficjalnie żadnej z tych podróży.
Stolica Apostolska nie ogłasza planów papieża ze zbyt dużym wyprzedzeniem. Na potwierdzenie tych informacji trzeba poczekać. W każdym razie mówi się, że będzie tych pielgrzymek dużo. Papież jako przełożony generalny augustianów też miał w zwyczaju częste odwiedzanie rozproszonych po całym świecie wspólnot.
NIEMIECKA DROGA SYNODALNA
Co dalej?
Reklama
Po 6 latach w Stuttgarcie „droga synodalna” o przyszłości Kościoła katolickiego w Niemczech dobiegła końca. Przyjmując orędzie końcowe, tzw. WegWort (Słowo Drogi), biskupi i przedstawiciele świeccy potwierdzili swoje zaangażowanie w kontynuowanie reformy mimo wszelkich zastrzeżeń. Zakończenie projektu obchodzono jako przejście do nowej, trwałej formy współpracy. W deklaracji zgromadzenie potwierdza, że „droga synodalna” charakteryzuje się „fundamentalną postawą nadziei”. Konieczne było „ujawnienie krzywdzących działań, struktur sprzyjających nadużyciom i własnego współudziału”. Za przyjęciem dokumentu było 108 delegatów, 20 było przeciw, a 14 wstrzymało się od głosu. Kontrowersyjna tzw. droga synodalna nie jest zakończona. Kolejnym celem jest utworzenie stałej Konferencji Synodalnej, która będzie miała na celu „walkę z systemowym wymiarem nadużyć władzy oraz zapewnienie równości płci i partycypacji”. Musi ją zatwierdzić Watykan. Czy to zrobi? Według informacji sprzed kilku miesięcy, Konferencja ma być organem sprawującym w pewien sposób władzę nad ordynariuszami, co zapewne dla Stolicy Apostolskiej jest nie do zaakceptowania. Czy niemiecka „droga synodalna” spuściła od tego czasu z tonu? Trudno powiedzieć.
PAŁAC APOSTOLSKI
Leon XIV będzie się przeprowadzał
Dobiegły końca spekulacje na temat przyszłych prywatnych apartamentów papieża: czy Leon XIV będzie mieszkał bezpośrednio pod dachem Pałacu Apostolskiego, czy w tradycyjnym apartamencie papieskim poniżej? „Papież zamierza wykorzystać pokoje należące do jego poprzedników jako kwatery mieszkalne dla siebie i swoich najbliższych współpracowników” – powiedział rzecznik Watykanu Matteo Bruni w rozmowie z austriacką agencją katolicką Kathpress. W apartamentach papieskich od kilku miesięcy trwał remont. Naprawy wymagał m.in. dach. Remont został już ukończony i papież ma się przeprowadzić do swojego docelowego mieszkania do końca lutego. Sprawa tego, gdzie będzie mieszkał, nie należy do tych najważniejszych, choć rozpala część opinii publicznej. Ojciec Święty wybrał opcję najpraktyczniejszą. Nie ze względu na wygody, ale mając na uwadze charakter swoich zajęć, które wypełnia wiele oficjalnych spotkań, a te – według protokołu – odbywają się właśnie w tej części Watykanu.
WIELKA BRYTANIA
Millenials w drodze na ołtarze
Reklama
Trwa proces beatyfikacyjny 17-letniego Szkota, Joe Wilsona, który zmarł nagle w 2011 r. Prowadzony przez niego od 14. roku życia dziennik, w którym opisywał swoje życie duchowe i zamieszczał refleksje nad wiarą, stał się inspiracją dla wielu ludzi na całym świecie. „Zawsze będę blisko Boga, ponieważ On jest najważniejszy w moim życiu” – zapisał w nim m.in. Joe. Otwarcie jego procesu beatyfikacyjnego zostało zatwierdzone przez szkockich biskupów w listopadzie ub.r. Postulatorka procesu Valerie Fleming zauważyła, że zapiski Joe Wilsona inspirują zwłaszcza młodych, którzy „uświadamiają sobie, że można być normalnym człowiekiem i jednocześnie być świadkiem Boga”. O świętości Joe przekonani są jego licealni koledzy ze szkoły katolickiej Taylor High School.
Joe inspirował się niezachwianą wiarą św. Teresy z Lisieux, często modlił się również w Grocie Carfin niedaleko swego domu rodzinnego, gdzie mieści się sanktuarium Matki Bożej z Lourdes. Kiedy nagle zapadł w śpiączkę, setki ludzi zebrały się w sanktuarium, aby się modlić o jego powrót do zdrowia. Zmarł 20 grudnia 2011 r., zaledwie 5 dni po swoich 17. urodzinach, na zespół Wolffa-Parkinsona-White’a, wrodzoną wadę serca. /a.k.
ŚWIĘTOCHŁOWICE
100. rocznica sakry biskupiej bp. Kubiny
„Biskup Teodor Kubina był księdzem nieprzeciętnym, nie tylko pobożnym, ale mocno zatroskanym o życie ludzi” – podkreślił abp Andrzej Przybylski, metropolita katowicki, mówiąc o pierwszym biskupie częstochowskim podczas Eucharystii sprawowanej 1 lutego w Świętochłowicach z okazji jego 100. rocznicy sakry biskupiej.
Msza św. została odprawiona w parafialnym Kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Świętochłowicach, rodzinnej miejscowości bp. Kubiny. W homilii abp Przybylski przypomniał, że to właśnie w Świętochłowicach przyszły pierwszy biskup częstochowski odkrywał swoje powołanie kapłańskie, uczył się modlitwy i dojrzewał do późniejszej posługi głoszenia Chrystusa. Przypomniał również jego rodzinny dom oraz rolę rodziców – Joanny i górnika Macieja – którzy wychowując dziewięcioro dzieci, prowadzili syna ku wierze i odkrywaniu drogi kapłańskiej.
Metropolita katowicki zwrócił uwagę na biskupie zawołanie Teodora Kubiny: „Żal mi ludu”, które, jak wyjaśnił, odnosiło się zarówno do trudnych warunków życia górników i ubogich mieszkańców Śląska, jak i do sytuacji wiernych w diecezji częstochowskiej. Ta bowiem po erygowaniu nie miała jeszcze podstawowych struktur, takich jak katedra, seminarium duchowne czy wystarczająca liczba kapłanów. Arcybiskup Przybylski zaznaczył, że w posłudze pierwszego biskupa częstochowskiego modlitwa i pobożność zawsze łączyły się z konkretnym działaniem, czego wyrazem było m.in. jego zaangażowanie w rozwój Akcji Katolickiej. /a.k.
