Był głód. Dwudniowe rekolekcje dla kobiet – Bóg, który się nie brzydzi, zorganizowane przez Archidiecezjalne Duszpasterstwo Kobiet, poprowadziła Marta Przybyła. Kobieta, która mówi o sobie: „Jestem ateistką, która spotkała Boga”.
– Czekałam, by zobaczyć te wypełnione ławki – to jest piękny widok – powiedział Marta Przybyła. Kościół pełny pięknych, Bożych kobiet. Od pierwszych słów było wiadomo, że nie będzie to konferencja konkretna, jasna, bez retuszu, bez upiększania. – Ja dzisiaj przyjechałam do was, żeby opowiedzieć wam o Bogu. O miłości, na którą nie trzeba zasłużyć – tak jak pies zasługuje na smaczka, kiedy wykona komendę.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Mówiła o Bogu, u którego nie trzeba zbierać kato-punktów, jak punktów na Orlenie czy w Biedronce. Najmocniej jednak wybrzmiało jedno zdanie: – Chcę wam opowiedzieć o Bogu, który się nie brzydzi. Opowiadała o 23 latach „szwendania się”, o powrocie do konfesjonału i o spowiedzi generalnej. – Byłam oblepiona śmierdzącym gnojem grzechu. Czasem wyobrażam sobie, jak w perspektywie duchowej musiałam cuchnąć. A jednak – jak podkreślała – On się nie brzydził. – Wybiega mi na spotkanie, kiedy jestem jeszcze daleko… Słyszę: Córeczko, jak dobrze, że wracasz. Tak tęskniłem za tobą – ze wzruszeniem mówiła Marta.
Reklama
W jej opowieści Bóg przywraca godność: – Dawaj te brudne szmaty… Tu masz białą sukienkę. Jesteś moją córką. W tym świadectwie była dziecięca czułość i konkret codziennego życia. – Dziewczyny, uważam, że Bóg przygotowuje dla nas najlepszą ucztę, na której znajdują się nasze ulubione potrawy: zupa pomidorowa, placki ziemniaczane, a na deser – murzynek. Mój Bóg zna mnie na wylot – powiedziała z uśmiechem.
Nie unikała też tematu walki duchowej. – Szatan nienawidzi słowa „miłosierdzie”. On próbuje odebrać ci wartość, godność. Po czym dodała z pokorą: – Ja się nawracam cały czas. Nie nawróciłam się raz na zawsze.
Mocnym momentem rekolekcji była adoracja Najświętszego Sakramentu. W skupieniu, przy przygaszonym świetle, kobiety oddawały Jezusowi zranienia, trudne relacje, własne błędy. Była też Droga Krzyżowa ofiarowana w intencji kobiet – pełna łez, ciszy i wewnętrznych decyzji.
Po zakończeniu wiele z nich nie kryło wzruszenia. – Jej słowa rozwalają serducho. Piękne świadectwo wiary – mówiła Sylwia. Maria podkreślała: – Kościół dziś potrzebuje odważnych ludzi, którzy tak mówią o Bogu. A Małgorzata dodała: – Choć jest mi teraz ciężko, wiem, że Bóg pomoże mi się poukładać. To był początek Wielkiego Postu przeżyty nie w teorii, ale w prawdzie o sobie. W prawdzie, która boli, ale daje wolność.
Kolejna edycja rekolekcji dla kobiet odbędzie się 12-13 marca w Kościele Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła i św. Barbary w Bełchatowie. Nauki rekolekcyjne wygłoszą s. Anna Maria Pudełko AP i s. Judyta Pudełko PDDM.
