Centrum Dialogu Przełomy w czwartą rocznicę rozpoczęcia pełnoskalowej wojny w Ukrainie zorganizowało dyskusję nt. „Wojna w Ukrainie: czekanie na przełom”. Poproszono mnie, bym opowiedział o ukraińskiej codzienności, wojennej, ale takiej z dala od frontu. Główne pytanie było równocześnie proste i skomplikowane: skąd Ukraińcy czerpią swoją odporność na trwający już długie lata koszmar? Bo ta wojna toczy się nie tylko na froncie, tragedia dotyczy milionów mieszkańców na całym obszarze Ukrainy i nie tylko od żołnierzy zależy to, czy Ukraina przetrwa (a zatem – dodajmy – czy i my będziemy bezpieczni), ale także od odporności ludności cywilnej. A ona wciąż wspiera armię i nie chce się poddać. Porozmawiałem on-line z przyjaciółmi z Kijowa i Czerkas, poniżej własnymi słowami relacjonuję to, co od nich usłyszałem.
Pomóż w rozwoju naszego portalu

