Reklama

Kościół

Miłość, która jest od zawsze

Kiedy w kalendarzu liturgicznym zbliża się uroczystość Trójcy Przenajświętszej, wielu kaznodziejów odczuwa pewne zakłopotanie. Nie dlatego, że temat jest mało ważny. Przeciwnie – trudno wskazać prawdę bardziej centralną dla chrześcijaństwa.

Niedziela Ogólnopolska 22/2026, str. 22-23

[ TEMATY ]

życie Kościoła

Karol Porwich/Niedziela

Trójca Święta, Katedra w Częstochowie

Trójca Święta, Katedra w Częstochowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Problem polega na czym innym. Im bardziej coś znajduje się w samym centrum, tym trudniej mówić o tym prostym językiem. Łatwo przecież głosić kazanie o przebaczeniu, modlitwie, uczciwości czy miłosierdziu. Każdy z tych tematów daje się bez trudu przełożyć na codzienne doświadczenie i zobrazować barwnymi i chwytliwymi przykładami. Tymczasem Trójca Święta kojarzy się z pojęciami abstrakcyjnymi: natura, Osoba, współistotność, pochodzenie. Wystarczy kilka zdań i wielu słuchaczy ma poczucie, że kaznodzieja wszedł na teren teologicznej matematyki, gdzie wszystko brzmi poprawnie, ale niewiele z tego zostaje w pamięci.

Metafizyczna zagadka?

Reklama

Nie jest to zresztą nowy problem. Od pierwszych wieków Kościół musiał szukać języka, który z jednej strony byłby wierny Objawieniu, z drugiej – nie popadałby ani w uproszczenie, ani w herezję. Trzeba było powiedzieć, że Bóg jest jeden, a zarazem Ojciec nie jest Synem, Syn nie jest Duchem Świętym, Duch Święty nie jest Ojcem. Nie są to trzej bogowie, ale to jeden Bóg. Nie są to także trzy maski jednego Boga, lecz to trzy Osoby. Dla teologa jest to rozróżnienie konieczne. Dla przeciętnego uczestnika niedzielnej Eucharystii może ono jednak brzmieć jak definicja, którą trzeba uszanować, ale którą trudno przełożyć na życie. I właśnie tutaj zaczyna się wymagające zadanie kaznodziei. Ambona nie jest przecież katedrą akademicką. Nie znaczy to oczywiście, że można mówić byle jak. Chodzi raczej o to, że celem kazania nie jest wyłożenie całego traktatu o Trójcy Świętej, lecz otwarcie wiernym oczu na to, że ta tajemnica dotyczy ich życia dużo bardziej, niż się na pierwszy rzut oka wydaje. Najczęstszy błąd polega na tym, że kaznodzieja próbuje wszystko wyjaśnić. Tymczasem są takie prawdy wiary, których nie da się wytłumaczyć do końca. Można je przybliżać, usuwać nieporozumienia, ale nie można ich zamknąć w kilku zgrabnych formułach. Jeśli więc ktoś wychodzi na ambonę z zamiarem, że w ciągu 10 minut sprawi, iż wszyscy zrozumieją wewnętrzne życie Boga, z góry skazuje się na porażkę. Zresztą wierni wcale nie oczekują rozwiązania metafizycznej zagadki. Znacznie częściej potrzebują odpowiedzi na pytanie: co z tego wynika dla mnie? W jaki sposób prawda o Trójcy Świętej dotyka mojej modlitwy, moich relacji, mojego sposobu patrzenia na Boga?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Miłość przed stworzeniem

Szczególnie pomocne może być tutaj jedno z najkrótszych zdań Nowego Testamentu: „Bóg jest miłością”. Powtarzamy je często, ale rzadziej zastanawiamy się nad jego konsekwencjami. Jeśli Bóg jest miłością, to jest nią nie od chwili stworzenia świata. Nie zaczął kochać dopiero wtedy, gdy pojawił się człowiek. Był miłością odwiecznie, zanim zaistniało cokolwiek poza Nim. Nasuwa się więc pytanie bardzo proste, a zarazem teologicznie niezwykle doniosłe: kogo kochał Bóg, zanim powstał świat? Gdyby Bóg był absolutną samotnością, można by powiedzieć, że kochał jedynie samego siebie. Ale wtedy łatwo pojawiłoby się skojarzenie z doskonałym, lecz zamkniętym w sobie samouwielbieniem.

Reklama

I właśnie tutaj Nowy Testament odsłania przed nami coś niezwykłego. Bóg nie jest samotnością. Bóg jest wspólnotą Osób. Ojciec odwiecznie miłuje Syna, Syn odwiecznie odpowiada miłością Ojcu, a Duch Święty jest osobową więzią tej miłości. To dlatego można powiedzieć, że miłość nie jest jedynie jednym z przymiotów Boga, ale stanowi samą tajemnicę Jego życia. Teologia na określenie tej wzajemnej wewnętrznej bliskości Osób Boskich używa pojęcia perychorezy – wzajemnego przenikania się i zamieszkiwania w sobie bez zatarcia odrębności. Nie chodzi o zlanie się w bezosobową jedność, ale o doskonałą komunię, w której pełna odrębność nie niszczy jedności, a pełna jedność nie unicestwia odrębności.

Samo sedno: relacja

Ma to ogromne znaczenie dla kaznodziei. Trójca Święta nie jest bowiem tylko prawdą do wyznania, ale objawieniem najgłębszego wzoru wszelkiej autentycznej wspólnoty. Każda ludzka wspólnota – małżeństwo, rodzina, wspólnota zakonna, parafia, Kościół – odnajduje swój najgłębszy archetyp właśnie tutaj: w miejscu, gdzie miłość nie oznacza pochłonięcia drugiego, dominacji nad nim czy utraty własnej tożsamości, ale oznacza wzajemne udzielanie się i przyjmowanie.

Sam Jezus wyraźnie na to wskazuje. W modlitwie arcykapłańskiej prosi Ojca za swoich uczniów, „aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie”. Miłość istniejąca między Ojcem i Synem zostaje więc ukazana nie jedynie jako niedostępna tajemnica nieba, ale jako wzór relacji, które mają kształtować życie uczniów.

I właśnie tutaj kaznodzieja znajduje najwłaściwszy punkt zaczepienia. Nie trzeba zaczynać od definicji. Lepiej zacząć od doświadczenia. Każdy człowiek nosi w sobie pragnienie miłości i jednocześnie doświadcza, jak trudno budować prawdziwą wspólnotę. W rodzinach pojawiają się napięcia, we wspólnotach kościelnych – ambicje, w relacjach międzyludzkich – lęk przed zranieniem. W takim kontekście prawda o Trójcy Świętej przestaje być abstrakcją. Okazuje się, że u samych podstaw rzeczywistości stoi nie samotność, lecz relacja. Nie zamknięcie w sobie, ale dar z siebie.

Reklama

Warto też zauważyć, że całe chrześcijańskie życie od początku do końca zanurzone jest w tajemnicy Trójcy. Znak krzyża czynimy nie „w imiona”, lecz „w imię” Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Chrzest otrzymujemy w imię Trójcy. Każda Eucharystia prowadzi nas do Ojca przez Syna w Duchu Świętym. Każda autentyczna modlitwa ma strukturę trynitarną, nawet jeśli nie zawsze to sobie uświadamiamy.

Dlatego ambona nie jest miejscem, z którego trzeba wiernym wyjaśnić tajemnicę Boga do końca. Ambona stanowi miejsce, z którego trzeba im pomóc wejść w tę tajemnicę z większą ufnością. Jeśli po kazaniu pozostanie im w pamięci nie skomplikowana definicja, ale głębsze przekonanie, że u źródła świata stoi miłość, kaznodzieja zrobił bardzo wiele.

Bo w kazaniu o Trójcy Świętej nie chodzi przede wszystkim o to, żeby wszystko zrozumieć. Chodzi przede wszystkim o to, by odkryć, że zostaliśmy stworzeni przez Ojca, odkupieni przez Syna i jesteśmy nieustannie ożywiani przez Ducha Świętego. A skoro tak, to całe chrześcijańskie życie jest niczym innym jak stopniowym uczeniem się tej samej miłości, która odwiecznie pulsuje w samym sercu Boga.

Autor jest proboszczem Parafii św. Joachima w Sosnowcu.

2026-05-26 11:28

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miłośniczki zwyczajności

Niedziela Ogólnopolska 2/2026, str. 24-25

[ TEMATY ]

życie Kościoła

Zdjęcia: archiwum Małych Sióstr Jezusa

Ms. Viola żyła wiele lat wśród Tuaregów

Ms. Viola
żyła wiele lat
wśród
Tuaregów

Proza życia. Szara codzienność. Monotonia. Rutyna. Wzdrygamy się na samą myśl o tym, że nasze życie mogłoby tak wyglądać. A one wręcz przeciwnie – właśnie takie życie kochają.

O duchowości Karola de Foucauld mała siostra Viola usłyszała od Tomka spotkanego przez „przypadek” w schronisku w Tatrach. – Przypadek, czyli to, co przypada od Pana Boga – tłumaczy mi z uśmiechem właściwe rozumienie użytego słowa i dodaje: – Tomek sam się przymierzał do Małych Braci Jezusa. Chętnie się tym dzielił. I tak się zdarzyło, że on się ożenił, a mnie to zaprowadziło do Małych Sióstr Jezusa.
CZYTAJ DALEJ

Powstała pierwsza w Polsce aplikacja liturgiczna "Z pasji do liturgii"

2026-09-15 17:34

[ TEMATY ]

aplikacja

Z pasji do liturgii

formacja liturgiczna

facebook.com/Zpasjidoliturgii

Powstała pierwsza w Polsce aplikacja liturgiczna

Powstała pierwsza w Polsce aplikacja liturgiczna

Pierwsza w Polsce aplikacja liturgiczna to inicjatywa z okazji 6 lat powstałego 12 września 2020 r. projektu „Z pasji do liturgii”. Ma ona służyć do formacji liturgicznej w Internecie. Tworzą ją osoby z różnej części Polski i zza granicy. "Przez szeroką ofertę naszej aplikacji pragniemy przedstawić każdemu misterium liturgii, tak aby jeszcze świadomiej, pełnej i czynniej w niej uczestniczyć" - wyjaśnia Dawid Makowski, koordynator projektu.

Podziel się cytatem - wyjaśnia w rozmowie z KAI Dawid Makowski, koordynator projektu i student liturgiki Papieskiego Instytutu Liturgicznego Świętego Anzelma w Rzymie, pochodzący z Zielonej Góry.
CZYTAJ DALEJ

Unikatowa księga na Jasnej Górze. Tylko do 19 września zobaczysz oryginał Ślubów Narodu!

2026-09-15 20:46

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Jasnogórskie Śluby Narodu

Monika Książek

Kard. Stefan Wyszyński, zdjęcie z wystawy jasnogórskiej w Bastionie św. Rocha

Kard. Stefan Wyszyński, zdjęcie z wystawy jasnogórskiej w Bastionie św. Rocha

Tylko do soboty 19 września, na Jasnej Górze można zobaczyć znaną z archiwalnych ujęć Księgę z tekstem Jasnogórskich Ślubów Narodu, które 26 sierpnia 1956 r. odczytał wobec rzeszy wiernych bp Michał Klepacz w zastępstwie uwięzionego Prymasa Wyszyńskiego. Unikatowy dokument „Odnowienie Ślubów Narodu na Jasnej Górze 1956” ze zbiorów Archiwum Archidiecezjalnego w Gnieźnie jest udostępniony na wystawie w Bastionie św. Rocha. O historii tej niezwykłej pamiątki oraz o tym, co Śluby mówią nam dzisiaj, w rozmowie z portalem niedziela.pl mówi przeor Jasnej Góry, o. dr Grzegorz Prus OSPPE.

Agata Kowalska: Ojcze, kiedy patrzymy na tę księgę, widzimy przedmiot, ale za tym przedmiotem kryje się konkretna historia, czyli internowany kardynał Wyszyński, biskup Michał Klepacz i setki tysięcy wiernych. Jakie myśli ma Ojciec jako przeor Jasnej Góry, kiedy patrzy na ten dokument?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję