Reklama

Turystyka

Italia mniej znana

Włoskie miasteczka, klasztory, barokowe ulice i zapach kawy unoszący się o poranku... Ksiądz prof. Witold Kawecki opowiada tak, że chce się natychmiast ruszyć w drogę. To wyprawa do Italii mniej głośnej, mniej oczywistej, a przez to jeszcze bardziej urzekającej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Margita Kotas: Włosi potrafią celebrować życie, bo żyją w pięknym otoczeniu? Piękna architektura, piękne krajobrazy, a wszystko okraszone słońcem – są skazani na dobry nastrój?

Ks. prof. Witold Kawecki: Włosi żyją dość komfortowo, ponieważ potrafią celebrować codzienność. Wyraża się to w piciu kawy w barze kilka razy dziennie, częstych spotkaniach z innymi, rozmowach z sąsiadami, stałym wychodzeniu do restauracji, cotygodniowym niedzielnym obiedzie z rodziną i życiu bez pośpiechu. Zapewne naturalne i artystyczne piękno kraju im w tym pomaga. Nikt jednak nie jest skazany sam z siebie na dobry nastrój. Trzeba go wypracować. Oni potrafią kochać z pasją, nie stronią od pocałunków, przytulania, komplementów adresowanych do bliźnich. Potrafią pracować, ale też odpoczywać i cieszyć się życiem niekiedy w samotności, najczęściej jednak w gronie rodzinnym lub z przyjaciółmi.

„Słoneczna Italia” brzmi lepiej niż „słoneczne Włochy”. Wielu uważa, że polska nazwa tego kraju odbiera mu trochę urody. W swych książkach Ksiądz Profesor chyba nie bez kozery pisze o Italii...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Nazwa „Włochy” przejęta została przez Polaków od plemion germańskich, dla których słowo walh oznaczało obcokrajowca posługującego się łaciną. Słowianie przyjęli to pojęcie jako „Wołch” i określają nim wszystkie ludy romańskie. Z czasem nazwa ta zawęziła się tylko do mieszkańców Półwyspu Apenińskiego. Nazwa „Italia” wywodzi się z łaciny i większość języków ją przyjęła, niestety, my nie. Ale myślę, że nie jest błędem używanie tego określenia, więc chętnie je stosuję, znajdując w tej nazwie cały urok tego śródziemnomorskiego kraju.

Polacy kochają Italię, często ją odwiedzają i może im się wydawać, że doskonale już ją znają. W swej najnowszej książce Włoskie skarby... pokazuje Ksiądz jednak Italię mniej znaną. Chciał Ksiądz nas „przyłapać” na nieznajomości tego kraju, powiedzieć: mam was?

Zazwyczaj lubimy jeździć do tych samych powszechnie uznanych miejsc. Przyjmując inny klucz, zabieram czytelników nieco na peryferie Italii – w sensie zarówno osobowym, kulturowym, jak i geograficznym. Nikogo nie chcę przyłapać na nieznajomości tego kraju, bo i po co? Pragnę jedynie pokazać Italię nie tylko od strony sztuki artystycznej, jak to do tej pory czyniłem. Chcę ukazać duchowość ludzi, ich zwyczaje, kuchnię, tradycje i obyczaje, język, sposób spędzania wolnego czasu; życie monastyczne, cudowną naturę, krajobrazy, celebrowane święta religijne i świeckie, jednym słowem – zachowanie. Włochy dały początek europejskiej cywilizacji, ale też ze względu na Watykan i papieski Rzym kraj ten był nie tyle „przedmurzem”, ile centrum przeżywania chrześcijaństwa, źródłem doktryny i centrum administracyjnym Kościoła Katolickiego, z którego wiara rozprzestrzeniała się na resztę świata. Z Włoch pochodziła większość założycieli kluczowych zakonów, którzy kształtowali pobożność całej Europy.

Reklama

Włoskie skarby... to prawdziwe kompendium wiedzy, którym dzieli się Ksiądz z czytelnikiem. Zastanawiam się, jak wiele musiał Ksiądz odbyć podróży i jak wiele czasu poświęcić na zebranie tego materiału...

Do Italii jeżdżę od 40 lat, co najmniej kilka razy w roku. Pięć lat mieszkałem na stałe w Rzymie. Napisałem o tym kraju kilka książek. Kiedy jednak zabrałem się do pisania tej ostatniej – Włoskie skarby. Kulturowe, artystyczne i duchowe, na jej potrzeby 10 razy wyjeżdżałem do Włoch, by szukać materiałów, sprawdzać dane, czytać publikacje, odwiedzać muzea i galerie, robić zdjęcia. W sumie pracowałem nad książką 3 lata. Był to piękny czas, ale i niezwykle pracowity, a niekiedy nawet męczący, związany z nieustannym przemieszczaniem się w wysokich temperaturach i robieniem tysięcy zdjęć w nie zawsze komfortowych warunkach. Dobrze wiemy, że podróże są piękne, ale też męczą.

Historia regionów, miast, architektura, sztuka, sacrum – to jedna strona tej książki. Ale są fragmenty, przy których aż ślinka cieknie. Jest Ksiądz wielbicielem włoskiej kuchni?

Na stronach mojej książki staram się przybliżyć czytelnikowi nieznane regiony, miasteczka, kultury czy też mniej popularnych, choć znakomitych artystów. Ale sporo jest też o kuchni włoskiej – regionalnych potrawach i produktach. Jej fenomen polega na prostocie, najwyższej jakości i harmonii składników, poszanowaniu tradycji oraz filozofii celebracji życia.

Możemy już zdradzić tajemnicę, że będzie Ksiądz autorem jednego z naszych cykli wakacyjnych, który zaprowadzi nas do Italii. Jakimi miejscami pozwoli nam się Ksiądz rozsmakować?

Opowiem Państwu o antycznym mieście Syrakuzy, leżącym na Sycylii, bez którego nie sposób zrozumieć Italii. Zabiorę czytelników do najstarszego miasta w Europie, liczącego ponad 10 tys. lat i usytuowanego zasadniczo w grotach – Sassi di Matera w Bazylikacie. Udamy się razem na piękny Półwysep Gargano i cudowne Wyspy Tremiti, by zrozumieć, na czym polega Boski cud stworzenia świata. Poznamy niezwykle urocze, kipiące barokiem miasto Lecce w Salento. Zwiedzimy starodawne etruskie osady w Lacjum, będące podstawą współczesnej kultury włoskiej. Spróbujemy odgadnąć, na czym polega magia tajemniczości Abruzji. Zwiedzimy renesansową perełkę, a zarazem najbardziej niedocenione miasteczko we Włoszech – Urbino, w którym wychował się słynny malarz Rafael Santi. Będziemy oglądać uroki Brescii, a w sposób szczególny zapoznamy się z historią Klasztoru św. Julii. Odkryjemy uroki północy Italii, zwłaszcza romantycznego Piemontu. Długa droga przed nami. Serdecznie zapraszam.

2026-06-23 14:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Co czeka Włochy?

Niedziela Ogólnopolska 45/2022, str. 32

[ TEMATY ]

Włochy

Giorgia Meloni

PAP/EPA/ANSA/MASSIMO PERCOSSI

To, co się dzieje w ostatnich miesiącach we Włoszech, przypomina sytuację w Polsce w 2015 r., kiedy to środowiska, które przegrały wybory prezydenckie i parlamentarne, zaczęły lansować ideę „opozycji totalnej”.

Często wyjaśniam moim włoskim znajomym, że w 2015 r. środowiska liberalne, które dominowały na polskiej scenie politycznej od czasu upadku komunizmu w 1989 r. i które czuły się zagrożone utratą dominującej pozycji w kraju, odmawiały nowo wybranym władzom prawa do rządzenia. To mentalność typowa dla środowisk, które akceptują zasady demokratyczne tylko wtedy, gdy wygrywają.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Michała Archanioła

[ TEMATY ]

nowenna

św. Michał Archanioł

Agata Kowalska

Nowennę do św. Michała Archanioła rozpoczyna się 20 września i odmawia przez kolejne 9 dni aż do święta świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała (29 września).

Nowennę odmawia się w następujący sposób:
CZYTAJ DALEJ

Kresowianie spotkali się w Miliczu

2026-09-26 11:48

ks. Łukasz Romańczuk

Uczestnicy Mszy świętej

Uczestnicy Mszy świętej

Po 12 latach w Świątnikach, gdzie u boku Matki Bożej Bolesnej odbywały się spotkania Kresowian z Dolnego Śląska, przenosimy te spotkania do Milicza - zaznaczył ks. Zbigniew Słobodecki, proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli w Miliczu

Zjazd rozpoczął się od Eucharystii pod przewodnictwem ks. Słobodeckiego. Wśród kapłanów koncelebrujących był także ks. Józef Juźków. Na tę uroczystość słowo napisał także metropolita wrocławski: - Teraz to Milicz stał się miejscem, które gromadzi was na modlitwie, spotkaniu i wzajemnym dzieleniu się wspomnieniami [...] Pamięć o kresach nie może być tylko wspomnieniem przeszłości, ale także spojrzeniem w przyszłość - pisał abp Józef Kupny, wskazując, że pamięć historyczna jest ważna, i należy ją pielęgnować i przekazywać następnym pokoleniom. - Pamięć staje się żywa, gdy zostaje przekazana dalej. To zdanie jest ważne, zwłaszcza, że wiele świadectw odchodzi wraz z pokoleniami - napisał metropolita wrocławski, udzielając wszystkim uczestnikom spotkania błogosławieństwo.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję