Apostoł Paweł w Liście do Rzymian wychwala tajemnicę Bożej Mądrości: „O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi!” (Rz 11, 33). Tymi słowami św. Paweł kończy długi i skomplikowany wywód teologiczny (rozdziały 9 – 11) dotyczący relacji między Izraelem a poganami, stając twarzą w twarz z tajemnicą Bożego planu zbawienia. Zmaga się on z trudnym pytaniem: dlaczego naród wybrany (Izrael) w dużej mierze odrzucił Chrystusa – Mesjasza? Czy Bóg zapomniał o swoich obietnicach? Dla ludzkiego intelektu sytuacja ta wydaje się dziwna lub niesprawiedliwa. Paweł jednak dochodzi do wniosku, że Boże plany nie są sumą ludzkich przewidywań. Boże „wyroki” (gr. krímata – decyzje, wyroki, zamierzenia) i „drogi” (gr. hodoí – drogi, sposób postępowania) nie podlegają naszej logicznej analizie, ponieważ Boża logika jest poza ludzkim zasięgiem.
Co więc oznacza, że Boże wyroki są „niezbadane”? Użyte przez św. Pawła greckie słowo anexereúnetos oznacza coś, czego nie da się „wyśledzić” ani w pełni „zgłębić, przeszukać” czy „odgadnąć”. To nie jest sygnał do porzucenia myślenia, lecz wyraz pokory wobec wielkości Stwórcy, który jest poza naszymi schematami. Mamy nieustanną pokusę, by zamknąć Boga w ramy ludzkiej sprawiedliwości i przewidywalności (kara za zło, nagroda za dobro). „Niezbadane wyroki” to potwierdzenie, że Bóg widzi całość historii zbawienia, podczas gdy my widzimy tylko jej fragment. To, co w danym momencie wydaje się tragedią lub porażką planu Bożego, w ostatecznym rozrachunku okazuje się elementem większego, dobrego zamysłu.
Uznanie prawdy, że wyroki Boże są niezbadane, zmienia postawę człowieka wobec cierpienia i niejasności życia. Po prostu Bóg wie lepiej, a to uczy pokory, by nie zaglądać Bogu przez ramię. Zamiast pytać: „dlaczego Bóg na to pozwolił?” (w obliczu wojen, chorób – szczególnie dzieci, wypadków), powinniśmy się zastanowić, jaką naukę z tego wyciągnąć. Bo stwierdzenie „niezbadane wyroki” nie jest wyrazem pesymizmu, lecz jest źródłem wielkiej nadziei. Skoro Boże plany przekraczają nasze wyobrażenia, to znaczy, że Bóg może działać w sytuacjach, które nam wydają się teraz beznadziejne. Jego „strategia” wykracza poza nasze ograniczenia. Dlatego – według św. Pawła – gdy człowiek dochodzi do granicy swoich możliwości poznawczych, nie musi wpadać w rozpacz. Może przejść z trybu analizowania na tryb uwielbienia. „Niezbadane wyroki” Boże są powodem do radości, ponieważ oznaczają, że światem rządzi nie ślepy przypadek, lecz Mądrość, która jest nieskończenie głębsza niż nasza. A zatem biblijne stwierdzenie, że „niezbadane są Jego wyroki”, nie jest rezygnacją z poszukiwania prawdy, lecz jest uznaniem, iż Boga nie da się odczytać przez matematyczne równania. W relacji z Bogiem przychodzi bowiem taki moment, kiedy musimy zacząć Bogu ufać, akceptując Jego plany, a nie na siłę chcąc je zrozumieć.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
