Odpowiedź jest prosta. Odkąd władcy poważnego kapitału zauważyli, że prawdziwe przemiany, prawdziwe rewolucje dokonują się w masowej świadomości społeczeństw, praktycznie zakończyli epokę, w której radośnie realizowali swoją misję rzetelni dziennikarze. Już Nathan Rothschild dawno zrozumiał, że prawdziwa informacja jest zbyt cenna, aby nie wykorzystać jej do zarabiania pieniędzy, a co gorsza za darmo nie powierzać jej masom. Informacja stanowi zbyt cenną wartość, aby mogła być przekazana za darmo. Za darmo można – co najwyżej – otrzymać medialny bełkot, którym zalepia się dziś uszy współczesnego człowieka. Jednakże nawet ten bełkot musi przynosić zyski, a więc nasyca się go propagandą i marketingową sieczką, która ma kształtować gusty odbiorców.
Reklama
Dlaczego zatem współcześni pracownicy (bo nie dziennikarze) dużych mediów kłamią? Bo im po prostu za to płacą. Media formułują taki przekaz, jakie pieniądze płyną na ich utrzymanie. Za darmo nie ma tam nawet znaku przestankowego, a opowieści o misji dawno przestały bawić nawet medialnych portierów. Przez sito interesów nie prześlizgnie się nawet przepis na upieczenie sernika. Jesteśmy masowo okłamywani w każdej dziedzinie. Nawet porady motoryzacyjne nie zawierają informacji, tylko bezczelnie serwowane przekazy marketingowe. W powodzi medialnych nieczystości łatwo gubi się powszechne poczucie dobra i zła, ba – zatraca się w niej nawet podstawowe poczucie smaku. Media szkodliwie okłamują nie tylko w dziedzinie przekazów politycznych. W epoce, gdy polityczne stało się nawet to, co jemy, czym się zachwycamy, o czym – w chwilach relaksu – rozmawiamy, cenzorzy nie mogą przepuścić nawet cząstki przekazu, który nie został opłacony i nie służy do lansowania źródeł nowych zarobków. Można się zżymać na rządy Donalda Trumpa, ale ich efektem niezamierzonym jest ukazanie światu skali spisku medycznego, jaki stał u podstaw wywołania pandemii COVID-19. Okazało się, że najbardziej spiskowe teorie to jedynie kaszka z mlekiem przy tym, co kombinowali Anthony Fauci, Peter Daszak i szefowie największych koncernów farmaceutycznych świata. Przestępcy, bez żadnej żenady, fałszowali raporty medyczne, ukrywali finansowanie najbardziej niebezpiecznych badań i odpowiadają dziś za śmierć setek tysięcy ludzi oraz upadek milionów małych przedsiębiorstw na całym świecie. Skala bezczelnych manipulacji przy tej pandemii jest tak wielka i wyraźna, że sam Fauci, niejako awansem, załatwił sobie uniewinnienie u poprzednika Trumpa w Białym Domu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Skala nieprawości i kłamstw w wielkich mediach jest większa, niż przeciętny czytelnik, widz czy słuchacz może sobie wyobrazić. Podawane są te „informacje”, które służą propagandzie, lansowani są ci artyści, którzy są posłuszni i sami mogą stać się „słupami ogłoszeniowymi” lansowanych treści. Nawet w kwestii wiary wielkie media skłonne są lansować najbardziej niedorzeczne wierzenia, aby tylko zaszkodzić katolicyzmowi. Wierze, która „niebezpiecznie” stawia na osobisty – bez medialnego pośrednictwa – kontakt z Prawdą. Jeszcze większą pułapką na prawdziwe informacje stały się tzw. media społecznościowe i sztuczna inteligencja. Media rzekomo wolne – jak choćby YouTube – zostały wykupione przez wielki kapitał i teraz poddawane są bezwzględnej cenzurze, aby wyprać je z „niebezpiecznie” prawdziwych treści. Sztuczna inteligencja trenowana jest natomiast przez wyznawców politycznej poprawności, którzy napełniają ją jedynie pożądanymi przez siebie, manipulanckimi treściami. Każdy, kto polega na takich „źródłach informacji”, dobrowolnie poddaje się manipulacji i kształtowaniu swojej świadomości przez propagandystów, na dodatek kryjących się za anonimowymi formułkami o „standardach społeczności” (jakiej?). Treści informacji są sprawdzane przez tzw. fact-checkerów, którzy zostali wyznaczeni do funkcji pilnowania „prawdziwości przekazu”. Pozostaje zasadnicze pytanie: kto pilnuje strażników?!
Gdy chce się dziś być wolnym, należy ograniczyć konsumowanie oblepiającej nas papki pseudoinformacji i samemu oddawać się wewnętrznym medytacjom na temat tego, co we współczesnym świecie jest prawdą i gdzie można ją odnaleźć.

