Reklama

Wiadomości

Dlaczego główne media kłamią

Dostęp do czystego, wiarygodnego źródła informacji stał się dziś tak samo ważny jak dostęp do czystej wody, powietrza czy jedzenia. W ślad za takim stwierdzeniem idzie pytanie: dlaczego duże media kłamią?

2026-08-25 08:41

Niedziela Ogólnopolska 35/2026, str. 37

[ TEMATY ]

felieton

Red.

Witold Gadowski, dziennikarz, pisarz, poeta

Witold Gadowski, dziennikarz, pisarz, poeta

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Odpowiedź jest prosta. Odkąd władcy poważnego kapitału zauważyli, że prawdziwe przemiany, prawdziwe rewolucje dokonują się w masowej świadomości społeczeństw, praktycznie zakończyli epokę, w której radośnie realizowali swoją misję rzetelni dziennikarze. Już Nathan Rothschild dawno zrozumiał, że prawdziwa informacja jest zbyt cenna, aby nie wykorzystać jej do zarabiania pieniędzy, a co gorsza za darmo nie powierzać jej masom. Informacja stanowi zbyt cenną wartość, aby mogła być przekazana za darmo. Za darmo można – co najwyżej – otrzymać medialny bełkot, którym zalepia się dziś uszy współczesnego człowieka. Jednakże nawet ten bełkot musi przynosić zyski, a więc nasyca się go propagandą i marketingową sieczką, która ma kształtować gusty odbiorców.

Reklama

Dlaczego zatem współcześni pracownicy (bo nie dziennikarze) dużych mediów kłamią? Bo im po prostu za to płacą. Media formułują taki przekaz, jakie pieniądze płyną na ich utrzymanie. Za darmo nie ma tam nawet znaku przestankowego, a opowieści o misji dawno przestały bawić nawet medialnych portierów. Przez sito interesów nie prześlizgnie się nawet przepis na upieczenie sernika. Jesteśmy masowo okłamywani w każdej dziedzinie. Nawet porady motoryzacyjne nie zawierają informacji, tylko bezczelnie serwowane przekazy marketingowe. W powodzi medialnych nieczystości łatwo gubi się powszechne poczucie dobra i zła, ba – zatraca się w niej nawet podstawowe poczucie smaku. Media szkodliwie okłamują nie tylko w dziedzinie przekazów politycznych. W epoce, gdy polityczne stało się nawet to, co jemy, czym się zachwycamy, o czym – w chwilach relaksu – rozmawiamy, cenzorzy nie mogą przepuścić nawet cząstki przekazu, który nie został opłacony i nie służy do lansowania źródeł nowych zarobków. Można się zżymać na rządy Donalda Trumpa, ale ich efektem niezamierzonym jest ukazanie światu skali spisku medycznego, jaki stał u podstaw wywołania pandemii COVID-19. Okazało się, że najbardziej spiskowe teorie to jedynie kaszka z mlekiem przy tym, co kombinowali Anthony Fauci, Peter Daszak i szefowie największych koncernów farmaceutycznych świata. Przestępcy, bez żadnej żenady, fałszowali raporty medyczne, ukrywali finansowanie najbardziej niebezpiecznych badań i odpowiadają dziś za śmierć setek tysięcy ludzi oraz upadek milionów małych przedsiębiorstw na całym świecie. Skala bezczelnych manipulacji przy tej pandemii jest tak wielka i wyraźna, że sam Fauci, niejako awansem, załatwił sobie uniewinnienie u poprzednika Trumpa w Białym Domu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Skala nieprawości i kłamstw w wielkich mediach jest większa, niż przeciętny czytelnik, widz czy słuchacz może sobie wyobrazić. Podawane są te „informacje”, które służą propagandzie, lansowani są ci artyści, którzy są posłuszni i sami mogą stać się „słupami ogłoszeniowymi” lansowanych treści. Nawet w kwestii wiary wielkie media skłonne są lansować najbardziej niedorzeczne wierzenia, aby tylko zaszkodzić katolicyzmowi. Wierze, która „niebezpiecznie” stawia na osobisty – bez medialnego pośrednictwa – kontakt z Prawdą. Jeszcze większą pułapką na prawdziwe informacje stały się tzw. media społecznościowe i sztuczna inteligencja. Media rzekomo wolne – jak choćby YouTube – zostały wykupione przez wielki kapitał i teraz poddawane są bezwzględnej cenzurze, aby wyprać je z „niebezpiecznie” prawdziwych treści. Sztuczna inteligencja trenowana jest natomiast przez wyznawców politycznej poprawności, którzy napełniają ją jedynie pożądanymi przez siebie, manipulanckimi treściami. Każdy, kto polega na takich „źródłach informacji”, dobrowolnie poddaje się manipulacji i kształtowaniu swojej świadomości przez propagandystów, na dodatek kryjących się za anonimowymi formułkami o „standardach społeczności” (jakiej?). Treści informacji są sprawdzane przez tzw. fact-checkerów, którzy zostali wyznaczeni do funkcji pilnowania „prawdziwości przekazu”. Pozostaje zasadnicze pytanie: kto pilnuje strażników?!

Gdy chce się dziś być wolnym, należy ograniczyć konsumowanie oblepiającej nas papki pseudoinformacji i samemu oddawać się wewnętrznym medytacjom na temat tego, co we współczesnym świecie jest prawdą i gdzie można ją odnaleźć.

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Opium dla europosłanki

[ TEMATY ]

felieton

Ryszard Czarnecki

Archiwum TK Niedziela

Był rok 2006, może 2007. Byłem z delegacją SEDE, czyli Podkomisji Bezpieczeństwa i Obrony Parlamentu Europejskiego w Bośni i Hercegowinie. Naszym mikrobusem dojeżdżaliśmy właśnie ze stolicy czyli Sarajewa do Mostaru. O ile to pierwsze miasto jest w zasadzie niemal całkowicie zamieszkane przez muzułmanów, o tyle w Mostarze katolików – Chorwatów jest nawet trochę więcej niż wyznawców islamu – Bośniaków.

Gdy przed nami pojawiło się wzgórze zwiastujące Mostar, zobaczyliśmy wielki krzyż górujący nad całym miastem . I wtedy socjalistka z Portugalii Ana Maria Gomes, widząc ów symbol męki Chrystusa, powiedziała z poważną miną: „Tak, religia to opium dla ludu”. Spojrzeliśmy po sobie z brytyjskim generałem Geoffreyem van Orderem, który, zanim został politykiem Partii Konserwatywnej (czyli Torysów) był szefem placówki wywiadu wojskowego Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w Berlinie Zachodnim, a później robił tą samą dyskretną robotę na terenie dawnej, właśnie się rozpadającej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Jugosławii. Myśleliśmy, że Portugalka żartuje z tym cytatem dla ubogich z Karola Marksa, ale ona, profesor uniwersytetu, wykładowczyni akademicka była śmiertelnie poważna.
CZYTAJ DALEJ

Bp Ignacy Dec z wizytą we Lwowie

2026-09-12 10:01

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

Lwów

abp Mieczysław Mokrzycki

Ks. Andrzej Adamiak

Bp senior Ignacy Dec (z prawej) podczas zwiedzania Lwowa.

Bp senior Ignacy Dec (z prawej) podczas zwiedzania Lwowa.

Bp senior Ignacy Dec przebywa z kilkudniową wizytą w archidiecezji lwowskiej. W programie znalazły się spotkania, modlitwa w miejscach związanych ze świętymi oraz udział w uroczystościach ku czci bł. Jakuba Strzemię.

Podróż rozpoczęła się w czwartek, 10 września, od przyjazdu do Lubaczowa. Po dotarciu do Lwowa bp Ignacy Dec zwiedził miasto i nawiedził miejsca związane z historią Kościoła łacińskiego na tych ziemiach. Modlił się m.in. przy relikwiach św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego oraz przy grobie sługi Bożej Matki Marii od Krzyża Morawskiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Odwiedził także siostry zakonne oraz rektoralny kościół św. Benedykta.
CZYTAJ DALEJ

Jubileusz u sióstr norbertanek

2026-09-12 23:01

Biuro Prasowe AK

– Jesteśmy we wspólnocie, która jest zgromadzona przez miłość, która szuka całej swojej obfitości w sercu. Jesteśmy we wspólnocie, która jest źródłem dobrych słów. Spróbujmy przenieść to doświadczenie w nasze życie codzienne, niezależnie od tego, jakie kto ma powołanie. Dajmy Panu owoc naszych warg – mówił kard. Grzegorz Ryś w czasie Mszy św. z okazji jubileuszu 800-lecia klasztoru sióstr norbertanek w Imbramowicach.

Na początku liturgii wszystkich zgromadzonych na uroczystościach jubileuszowych w Imbramowicach powitał ordynariusz kielecki, bp Jan Piotrowski. – Długowieczność tego klasztoru i obecność kolejnych pokoleń jego mieszkańców nie wyrasta jedynie z trwałej architektury tego obiektu, ale fundamentu, na jakim to wszystko zostało zbudowane, a tym fundamentem jest Jezus Chrystus, nasz Pan i Odkupiciel, ten sam wczoraj, dziś i na zawsze, jak czytamy w Liście do Hebrajczyków – mówił bp Piotrowski, przypominając, że niezmiennym celem sióstr norbertanek jest nieustanne uwielbienie Boga przez modlitwę kontemplacyjną, uroczyste sprawowanie liturgii oraz cześć do Najświętszego Sakramentu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję