Uroczyste otwarcie odbyło się 29 sierpnia. Inauguracyjnej Mszy świętej przewodniczył i homilię wygłosił biskup sosnowiecki Artur Ważny. W homilii przedstawił rolę katechezy w wychowaniu, a także niełatwą sytuację katechetów, którzy w ostatnich latach zmagają się w szkole z trudnościami formalnymi. – Nietrudno zgadnąć, z czym tu przychodzicie. Jakie są wasze niepokoje, jakie jest wasze zmęczenie, a może i poczucie odrzucenia. Żyjemy w czasie, w którym bycie świeckim nauczycielem religii przestało być bezpieczną przystanią, a stało się – nie z waszej winy – pierwszą linią frontu. Obserwujemy dziś systemowe pociągnięcia, które jawią się jako nielogiczne i dla wielu z nas niezrozumiałe: drastyczna redukcja godzin, spychanie waszej misji na skrajny margines szkolnego planu, nieustanna presja społeczna i medialna. Wobec takiej machiny łatwo o zniechęcenie i poczucie, że wasza codzienna, cicha praca to orka na ugorze – powiedział biskup.
Mapa drogowa
Reklama
Jednocześnie wlał w serce katechetów nadzieję. – Pamiętajmy o jednym – Kościół nigdy nie rósł w cieplarnianych warunkach. Chrześcijaństwo nie zaczyna się tam, gdzie jest łatwo, miło i gdzie oklaskują nas tłumy. Ono zaczyna się od pustyni, od Zmartwychwstałego, który najpierw zawisł na krzyżu, a w dzisiejszej Liturgii – od ciemnego, zimnego lochu, w którym uwięziony jest Jan Chrzciciel. Dzisiejsze Słowo z dnia jego męczeństwa nie zbiegło się z waszym spotkaniem przypadkowo – to jest Słowo uszyte dokładnie na waszą miarę. Bóg nie rzuca wam dziś tanich pocieszeń, ale daje mapę drogową na ten czas. Kryzys w języku Biblii to nie jest przecież koniec; to punkt zwrotny, to bolesne, ale konieczne oczyszczenie, z którego zawsze rodzi się nowa jakość. Zobaczmy zatem, jak Bóg z czułością dotyka dziś waszej egzystencji – zaznaczył hierarcha.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Kaznodzieja podkreślił, że Bóg mówi do każdego katechety: wiem, że sytuacja w szkole się zmienia i tracisz poczucie stabilności. Masz pełne prawo bać się o swoją przyszłość, o swoją rodzinę, o to, czy starczy ci sił do pracy z młodzieżą, która wydaje się dziś tak boleśnie obojętna. – Ale Bóg wzywa: „Wstań i mów moje słowo”. Nie czas teraz na zwijanie żagli, na chowanie się w mentalności oblężonej twierdzy czy bezowocne narzekanie w pokojach nauczycielskich. Jeśli zaczniecie cenzurować Ewangelię, by uczynić ją bardziej „strawną” i „politycznie poprawną” w ramach przetrwania, sami staniecie się zakładnikami własnego lęku. Zapamiętajcie: waszą ostateczną siłą nie jest system oświaty, przychylność dyrekcji czy paragrafy. Waszą siłą i twierdzą warowną jest Jego obecność w was – nauczał hierarcha.
Moc Ewangelii
Reklama
Zdaniem biskupa sosnowieckiego Ewangelia nie jest produktem, który musi wygrać w rynkowym starciu o przebodźcowaną uwagę. – Siłą katechetów nie jest bycie fajnym, rozrywkowym animatorem. Waszą siłą jest głębia i cisza, możliwość zaoferowania uczniom zupełnie innego świata, w którym człowiek jest kochany za darmo, a nie za to, jak dobrze zatańczy przed „osobami znakomitymi czy wpływowymi”. Mam wrażenie, że dzisiejsza mentalność kulturowa, nierzadko w białych rękawiczkach, żąda od was tego samego: „dajcie nam religię bez głowy”. Zaserwujcie nam chrześcijaństwo na tacy: martwe, wygodne, plastikowe. Trochę miłego humanizmu, braterstwa bez Boga Ojca, ekologii bez św. Franciszka, tolerancji bez granic, ale obetnijcie jej głowę – usuńcie z tego Chrystusa, prawdę o grzechu, krzyżu i zbawieniu. Jako świadkowie wiary nie możecie pójść na taki kompromis. Nie jesteśmy dystrybutorami psychologicznego dobrostanu dla młodzieży, jesteście świadkami Zmartwychwstałego. Jeśli zaserwujecie uczniom religię „bez głowy”, pozbawioną dogmatycznego i moralnego kręgosłupa, zrobicie z niej bezużyteczny rekwizyt na srebrnej misie świata. Prawda kosztuje; czasem płaci się za nią walutą marginalizacji. Ale tylko pełna, integralna Ewangelia, podana z mądrością i miłością, ma moc naprawdę przemieniać życie – nauczał bp Artur Ważny.
Donieście Jezusowi
Wyraził także solidarność z działaniami katechetów w szkole i poza nią. – Będą w waszej pracy momenty bezsilności, gdy poczujecie, że wszystko się posypało. Dni, gdy klasa, w którą włożyliście całe serce, pozostanie zimna jak głaz. Chwile, gdy odgórne zmiany organizacyjne odbiorą wam sens, a wy poczujecie, jakbyście chowali w grobie własne plany i nadzieje. Co wtedy robić? Zróbcie to, co uczniowie Jana. Pozwólcie sobie na ten ból, zabierzcie to, co zranione, a potem... idźcie i donieście o tym Jezusowi. Zanieście wasze porażki na adorację, oddajcie Mu waszą bezsilność, bo z każdego grobu, w który interweniuje Jezus, zawsze rodzi się zmartwychwstanie. Ten obecny kryzys wokół lekcji religii to może być obumieranie ziarna, z którego jako Kościół w Polsce odrodzimy się do misji bardziej ewangelicznej, a mniej instytucjonalnej – powiedział hierarcha.
Lek ratujący życie
Reklama
Podkreślił także bardzo wyraźnie, że katecheci nie są urzędnikami przegranej sprawy, są duchową awangardą Kościoła. – To wy stoicie na pierwszej linii frontu w tym wielkim „szpitalu polowym”. Młodzież, do której idziecie, cicho krwawi z powodu samotności, depresji, braku sensu i wirtualnego chaosu. A wy trzymacie w rękach jedyny ratujący życie lek – żywą relację z Chrystusem. Nie dajcie sobie nigdy wmówić, że jesteście niepotrzebni. Bądźcie twórczą mniejszością, bądźcie solą! Sól nie musi zajmować połowy garnka, by nadać smak zupie; wystarczy jej szczypta, ale to musi być sól, która nie utraciła swojego smaku. Odwagi! Zmienia się układ sił, niech więc zmienią się i wasze metody. Skoro młodzi odrzucają wykłady, dajcie im relację. Skoro dystansują się od instytucji, pokażcie im w waszych oczach i reakcjach twarz kochającego Ojca. Szukajcie nowych dróg do ich serc, poznawajcie ich język, ale noście w nim niezmienną prawdę – zaapelował do zebranych katechetów bp Artur Ważny.
Na zakończenie ks. Michał Borda podziękował Janinie Lazur za współpracę w charakterze doradcy metodycznego religii. – Cieszę się obecnością pani Janiny Lazaur, która kończy pracę w charakterze diecezjalnego doradcy metodycznego religii. Dziękuję jej za lata ofiarnej służby całemu środowisku katechetycznemu naszej diecezji – powiedział dyrektor Wydziału Katechetycznego. Po Liturgii konferencję dla katechetów zaprezentował prof. dr hab. Marek Walancik z Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej.
W diecezji sosnowieckiej mamy 530 katechetów, którzy obejmują nauką blisko 48 tysięcy uczniów.
