Reklama

Kościół

75. rocznica operacji „Ostra Brama”

Na Wileńszczyźnie trwają obchody 75. rocznicy operacji „Ostra Brama” zorganizowane przez Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Ambasadę Rzeczypospolitej w Wilnie.

[ TEMATY ]

Wilno

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Operacja „Ostra Brama” rozpoczęła się w nocy z 6 na 7 lipca 1944 r. Żołnierze Armii Krajowej walczyli z Niemcami o Wilno. Oddziały dowodzone przez ppłk. Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka” chciały przejąć miasto przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Ostatecznie Polsce żołnierze walczyli wspólnie z Sowietami, by po kilku dniach wyzwolić Wilno spod niemieckiej okupacji. Jednak krótko po tym NKWD dokonało aresztowania polskich żołnierzy. Dowództwo i żołnierze AK zostali rozbrojeni. Większość z nich trafiła do więzień lub została zesłana w głąb Związku Radzieckiego.


Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Uroczystości rocznicowe rozpoczęła Msza św. polowa w Skorbucianach w intencji żołnierzy Armii Krajowej z okręgów wileńskiego i nowogródzkiego poległych w walce o Wilno. To właśnie w tym miejscu przysięgę składali żołnierze AK walczący o Wilno. Tutaj się modlili i tu oddawali ostatni hołd poległym towarzyszom broni. W Skorbucianach znajduje się kwatera 16 grobów żołnierzy AK.

W Eucharystii, której przewodniczył ks. Jerzy Witkowski, rektor tutejszej kaplicy, uczestniczyli kombatanci i weterani AK, represjonowani członkowie opozycji antykomunistycznej, przedstawiciele Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej, poczty sztandarowe, grupy rekonstrukcyjne oraz harcerze.

Reklama

– Rozpoczynając 75. rocznicę obchodów operacji „Ostra Brama” gromadzimy się, aby klęknąć przed Bogiem i podziękować Mu za przykład prawdziwej miłości tych, którzy oddali swoje życie i tych, którzy odeszli z biegiem lat, ale też tych, którzy nadal żyją. Klękamy przed Bogiem, bo On jest przede wszystkim Dawcą tej prawdziwej miłości i patriotyzmu, który czerpiemy z Bożych nakazów, szczególnie z czwartego przykazania – mówił w homilii ks. Witkowski.

Po Mszy św. minister Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wręczył kombatantom medale „Pro Bono Poloniae”, a na grobach poległych żołnierzy AK złożono wieńce i wiązanki kwiatów.

Następnym punktem były Bogusze. Tam, przy pomniku upamiętniającym aresztowanie sztabu Sztabu Wileńskiego Armii Krajowej przez NKWD, odbyła się ceremonia składania wieńców.

- Trudno wspominać, takie to były przeżycia, że aż dreszcz bierze człowieka. Wtedy wszyscy szliśmy do walki z chęcią, z entuzjazmem, ażeby ta nasza Wileńszczyzna należała do Polski. Ale niestety tak się nie stało. Dzisiaj czuję obecność, ducha moich kolegów, bo przecież oni oddali swoje życie za Wilno, aby było ono nasze – mówił „Niedzieli” por. Stanisław Poźniak, prezes Klubu Weteranów Armii Krajowej w Wilnie, który uczestniczył w operacji „Ostra Brama” - miał 14 lat. Pan Stanisław pełnił funkcję łącznika w 3. Wileńskiej Brygadzie AK „Szczerbiec”. W organizacji przyjął pseudonim „Furman”, dowoził broń i amunicję do Wołkorabiszek.

Kolejnym punktem obchodów było upamiętnienie poległych pod pomnikiem żołnierzy AK w Kalwarii Wileńskiej. W miejscu tym spoczywa 32 żołnierzy AK poległych pod Krawczunami. Tu cześć żołnierzom AK oddał marszałek Sejmu Marek Kuchciński z przedstawicielami litewskiego parlamentu.

Zwieńczeniem uroczystości będzie niedzielna Msza Święta w kościele pw. św. Teresy w Wilnie w intencji poległych, zmarłych i żyjących uczestników Operacji „Ostra Brama” oraz ich rodzin, a także apel pamięci przy Mauzoleum Matki i Serca Syna na wileńskiej Rossie.

Łukasz Krzysztofka

2019-07-06 22:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Anioł Miłosierdzia w Wilnie

Zawsze radosna, uśmiechnięta i z ogromnym dystansem do siebie. Do tego bardzo skromna, ale z wielką determinacją walcząca o każdy dzień życia tych, którzy już sami nie mają siły walczyć. Taka jest s. Michaela Rak ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, założycielka i dyrektor Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki w Wilnie

Urodziła się na szczecińskiej ziemi – w Lipianach koło Pyrzyc. Jej powołanie do życia w zakonie też nie było na początku oczywiste. Jak każda dziewczyna miała swoje marzenia – medycyna, ślub, a potem co najmniej piątka dzieci. Była nawet zaręczona, jednak oddała pierścionek i jako 21-letnia kobieta wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego. Zamiast medycyny skończyła teologię, a następnie prawo na Uniwersytecie im. kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. I choć nie spełniły się jej wcześniejsze marzenia, dziś mówi z przekonaniem, że jest szczęśliwa. W końcu Pan Bóg swoich wybranych prowadzi krętymi drogami do celu, który chce osiągnąć.
CZYTAJ DALEJ

To siostry zakonne były architektami wolności w Ameryce - podkreśla abp Lori

2026-10-02 13:06

[ TEMATY ]

Ameryka

siostry zakonne

architektki wolności

arcybiskup William Lori

Joanna Popławska/Niedziela

Podczas krajowego zgromadzenia Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Żeńskich arcybiskup William Lori podkreślał rolę sióstr zakonnych w budowaniu amerykańskiej wolności. Zaznaczył, że ich świętość i służba pozostają kluczowe dla odnowy Kościoła i społeczeństwa.

Przemówienie arcybiskupa Williama Lori, wygłoszone podczas krajowego zgromadzenia Wyższych Przełożonych Zakonów Żeńskich (CMSWR), zakończyło się owacją na stojąco. Wydarzenie odbyło się w dniach 17-20 września we Florissant w stanie Missouri pod hasłem: „250 lat wolności: Córki Kościoła z pokolenia na pokolenie".
CZYTAJ DALEJ

Marszałku, wyjdź zza stodoły

2026-10-03 00:09

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.

I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję