Reklama

Turek

Jubileusz krwiodawców

Niedziela włocławska 48/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Klub Honorowych Dawców Krwi-PCK przy Kopalni Węgla Brunatnego " Adamów" SA istnieje bez mała 40 lat. Z tej okazji w kościele pw. św. Barbary w Turku została odprawiona uroczysta Msza św. koncelebrowana w intencji honorowych dawców krwi, a także o wieczne zbawienie dla tych, którzy odeszli już z ich szeregów. W koncelebrze, której przewodniczył proboszcz parafii - ks. kan. Mirosław Frankowski, wziął udział ks. ppłk Zenon Surma, krajowy duszpasterz HDK. Przybyłych krwiodawców, a także ich rodziny oraz zaproszonych gości powitał ks. kan. Frankowski, mówiąc m. in. o ich poświęceniu, zaangażowaniu w akt ofiarowania tego jakże cennego daru, ratującego życie innych ludzi.

Podczas homilii ks. Surma powiedział m. in.: "Zgromadziliśmy się w świątyni św. Barbary, patronki górników, aby złożyć najwyższemu Bogu dziękczynienie za 40-lecie działalności Klubu HDK-PCK przy KWB " Adamów" SA w Turku. (...) Trud, poświęcenie i aktywność społeczna, oddanie się służbie - jest godne podziwu i uznania. Przybyliśmy tutaj, aby podziękować Bogu i sobie nawzajem za opiekę i efekt waszej 40-letniej przykładnej, ofiarnej działalności w Klubie Honorowych Dawców Krwi" .

Druga część uroczystości miała miejsce w Klubie "Barbórka" . Obecni na tej części uroczystości byli krwiodawcy, zarząd kopalni, władze miejskie, powiatowe, prezesi zaprzyjaźnionych klubów, duchowieństwo, członkowie parlamentu. Wśród licznie zgromadzonych gości znaleźli się założyciele Klubu - dr Ryszard Wiśniewski i Alojzy Łojewski, a także zaprzyjaźnione z Klubem reprezentacje innych klubów HDK wraz z pocztami sztandarowymi.

Na początku jubileuszowego spotkania uczczono minutą ciszy tych, którzy odeszli do Pana. Następnie przewodniczący Rady Okręgowej w Koninie Konstanty Witkowski oraz przewodniczący Rady Rejonowej HDK-PCK Marian Drzewiecki dokonali aktu nadania Klubowi imienia "Górnik", po czym udekorowali sztandar odznaczeniem PCK i odznaczeniem "Zasłużony Honorowy Dawca Krwi" drugiego stopnia. Następnie sekretarz Klubu Anna Janiak wygłosiła referat okolicznościowy, zawierający rys historyczny tej ważnej placówki. Klub rozpoczął działalność 21 kwietnia 1962 r. Funkcję prezesa sprawowali kolejno: Kazimierz Kawalec, Stanisław Kowalczyk, Stanisław Mliczek, Andrzej Apelt. Obecnie prezesem liczącego 127 członków Klubu jest Antoni Szałek. W gronie krwiodawców są też 2 kobiety i 10 uczniów. Krwiodawcy wspierali banki krwi w Koninie, Poznaniu i Łodzi. Wyjeżdżali też na akcje oddawania krwi do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Trzeba dodać, iż krwiodawcy w swojej niemal 40-letniej działalności oddali 5861 litrów krwi.

Ostatnim punktem programu uroczystości było wręczenie odznaczeń szczególnie wyróżniającym się krwiodawcom. Józef Adamczyk, Jerzy Parada, Janusz Spioch i Antoni Szałek otrzymali odznaki "Zasłużony dla Miasta Turku". Aktu dekoracji odznaczeń dokonał przewodniczący rady okręgowej HDK-PCK K. Witkowski z prezesem zarządu rejonowego J. Witulską. Nie zabrakło słów najlepszych życzeń, wręczono też upominki i pamiątkowe puchary.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

65. rocznica obrony kościoła redemptorystów

2026-10-06 22:19

Renata Czerwińska.

W tym roku przypada 65. rocznica obrony kościoła ojców redemptorystów.

Z tej okazji w kościele św. Józefa sprawowana była Msza św. i odsłonięta pamiątkowa tablica. Następnie w kaplicy szkolnej miał miejsce wieczór wspomnień, podczas którego dk. prof. Waldemar Rozynkowski oraz prof. Wojciech Polak przedstawili zarys historyczny dramatycznych wydarzeń, natomiast świadkowie – mający wówczas zaledwie kilka lat – podzielili się świadectwem o odważnej postawie swoich rodziców.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję