Okno Życia w klasztorze sióstr Antoninek w Wieluniu przy ulicy Szkolnej 4 zostało otwarte i poświęcone w Uroczystość Zwiastowania NMP 25 marca 2010 r. w Dniu Świętości Życia, w 5. rocznicę śmierci Jana Pawła II.
Otworzył je i poświęcił metropolita częstochowski ks. abp Stanisław Nowak. Przytoczył wtedy słowa świętego dziś Jana Pawła II: „Żaden człowiek, żadne ugrupowanie ludzi, żadna mafia nie może zmienić ani podeptać tego świętego prawa Boskiego „nie zabijaj”. Każdy człowiek ma prawo do życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci i dalej: Troska o dziecko jest pierwszym podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka” powiedział: Należy, więc modlić się o to by rodzice przyjmowali z miłością poczęte życie i chronili je. Narodzone i niechciane dzieci pomagają ocalić „Okna Życia”.
To małe wieluńskie „Okno Życia”, otwarte, jako drugie w archidiecezji częstochowskiej po Częstochowie, stało się dla wielunian symbolem walki o każde życie. Jego otwarcie miało i ma sens. Jest źródłem katechezy o świętości życia.
Po 8 latach od tamtych wydarzeń w dniu 28 czerwca 2018 roku o godzinie 20.45 siostry Auxiliana i Barbara znalazły w nim dziewczynkę. Dziewczynka była nakarmiona, przewinięta, miała przygotowane ubranka i pieluszki. Siostra Przełożona Izabela ochrzciła dziecko z wody i nadała mu za zgodą sióstr imię Antonina na cześć św. Antoniego - patrona Zakonu. Zawiadomiono też szpital. Przybyły lekarz stwierdził, że dziecko urodziło się 28 czerwca, a stan jego jest dobry.
Od tamtego czasu upłynął ponad rok. I znów w małym wieluńskim Oknie Życia przy ulicy Szkolnej 4 w Wieluniu pojawiło się dziecko. Dnia 16 grudnia 2019 r. we wczesnych godzinach rannych s. Auxiliana ze Zgromadzenia sióstr Opieki Społecznej pod wezwaniem Św. Antoniego przy ulicy Szkolnej w Wieluniu znalazła w Oknie Życia noworodka , tym razem chłopca. Chłopczyk był zadbany. Siostra Izabela ochrzciła go z wody nadając mu imię Michał. Postąpiono zgodnie z procedurami i o zdarzeniu poinformowano szpital.
Podziel się cytatem
Cieszymy się, mówią siostry Antoninki, że kolejne życie zostało uratowane. Ich radość to wielka modlitwa uwielbienia. Mówią: To prawdziwy cud. Prawdziwe Boże Narodzenie!
Filipińscy jezuici zaryzykowali życie, aby uratować z płonącego szpitala w Manili 35 noworodków. „Nie zważając na własne bezpieczeństwo, przy zerowej widoczności, wyciągali niemowlęta pozostawione w gęstym dymie” – napisał na Facebooku jezuita o. Marlito Ocon. Zaznaczył, że opanowanie pożaru zajęło strażakom cztery godziny. „Gdyby moi współbracia nie weszli do płonącego skrzydła szpitala, tych dzieci nie udałoby się uratować. Zostali na miejscu, dopóki wszyscy pacjenci nie byli bezpieczni” – dodał zakonnik.
Początkowo jezuici nie wiedzieli, co robić z uratowanymi dziećmi. Jeden z nich wpadł na pomysł, aby zanieść je do kaplicy, która znajduje się w pobliżu szpitala. W ten sposób miejsce modlitwy stało się tymczasowym oddziałem położniczym i zarazem centrum ewakuacji.
„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
Po raz pierwszy w historii Light Move Festival jedną z festiwalowych przestrzeni stał się kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łodzi. Pierwszy wieczór wydarzenia rozpoczęła Eucharystia w intencji rychłej beatyfikacji Służebnicy Bożej Stanisławy Leszczyńskiej. Kilkadziesiąt minut później jej postać pojawiła się na rozświetlonej fasadzie świątyni.
XVI edycja Light Move Festival odbywa się pod hasłem „Marzenia” (Dreams). Festiwal wykorzystuje światło, muzykę i nowoczesne technologie, aby na nowo pokazywać przestrzeń miasta i jego architekturę. W tym roku po raz pierwszy na festiwalowej mapie znalazł się kościół przy pl. Kościelnym, najstarsza łódzka parafia i miejsce szczególnie związane ze Stanisławą Leszczyńską. W krypcie świątyni spoczywają doczesne szczątki Służebnicy Bożej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.