Wojewódzkie obchody 148. rocznicy wybuchu powstania styczniowego odbyły się 23 stycznia br. w Zwierzyńcu. Uroczystości rozpoczęły się Mszą św. w kościele parafialnym pw. Matki Bożej Królowej Polski, koncelebrowaną pod przewodnictwem proboszcza ks. Emila Wojtasia. W uroczystościach wzięli udział m.in. kombatanci, przedstawiciele Ambasady Republiki Węgierskiej, władze wojewódzkie, parlamentarzyści oraz delegacja partnerskiej gminy Aba. - Dzisiaj gromadzą się dwa narody - polski i węgierski (…). Złączone w jedno, aby walczyć o wspólną sprawę, wolność każdego człowieka, wolność narodu - mówił ks. Proboszcz. - Chrystus nas dziś powołuje, aby pielęgnować pamięć o naszych narodowych bohaterach - apelował ks. Wojciech Steć podczas wygłaszanego kazania i podkreślał: - Dziś nie musimy przelewać krwi w obronie ojczyzny, ale musimy o tę obronę ojczyzny troszczyć się, aby była wierna zawołaniu Chrystusowemu - Pójdź za Mną!
Po Eucharystii uczestnicy obchodów w asyście orkiestry wojskowej przemaszerowali ulicami Zwierzyńca pod pomniki powstańców: jeden poświęcony polskim powstańcom, drugi to „kopijnik” - drewniana figura stawiana na grobach węgierskich bohaterów, walczących po polskiej stronie w powstaniu styczniowym. Obchody odbyły się zgodnie z ceremoniałem wojskowym, odczytano apel poległych i oddano salwę honorową. - To dzięki zrywom powstańczym obroniliśmy się przed rusyfikacją i germanizacją. W powstaniu styczniowym ponad 400 ochotników Armii Węgierskiej brało udział w naszych walkach. Dziś otaczamy ich pamięcią, a jednocześnie cieszymy się z przyjaźni, która jest kontynuowana do dzisiaj - mówiła wojewoda Genowefa Tokarska i wskazywała: - W powstaniu styczniowym brali udział głównie młodzi ludzie, oni żyli krótko, ale pamięć o nich musi być wieczna. Burmistrz gminy Aba - Kossa Lajos, również mówił o przyjaźni: - Wielkie czyny stały się źródłem tego, co dziś nazywamy przyjaźnią polsko-węgierską. Chcemy, aby ta przyjaźń nie była tylko przyjaźnią historyczną i tradycyjną, lecz aby ta więź stała się życiem i wznosiła nasze serca ku Bogu.
Uroczystości zakończyły się złożeniem wieńców pod pomnikami powstańców. Obchody zorganizowali: Wojewoda Lubelski, Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Zamość oraz burmistrz Zwierzyńca - Jan Skiba.
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu
Francuzi wciąż jeszcze słabo znają Leona XIV. Ponad połowa z nich nie ma wyrobionego zdania na jego temat – wynika z badań przeprowadzonych przez instytut badania opinii publicznej Ifop. Rozpoczynająca się za tydzień wizyta powinna to jednak zmienić – uważa dyrektor instytutu Jérôme Fourquet. Przypuszcza, że podróż apostolska będzie miała wielki wpływ na francuskich katolików, porównywalny do ŚDM w Paryżu w 1997 r. Nie wyklucza, że po tej wizycie w Kościele pojawi się „pokolenie Leona”.
Fourquet podkreśla, że brak wyrobionego zdania na temat Papieża po pierwszym roku pontyfikatu jest czymś normalnym, bo Leon nie jest aż tak bardzo wyrazisty jak jego poprzednik. Do tej pory nie miał zbyt wielu okazji, by zaistnieć dla francuskiego odbiorcy. Na pierwszy plan wybiły jego wypowiedzi na temat Ukrainy, Strefy Gazy czy Donalda Trumpa.
Bp Małyga: Potrzebujemy takiego wieczoru z Maryją naszą Matką
2026-09-18 19:35
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
Biskup Maciej Małyga
Coroczna pielgrzymka Duchowieństwa i Wiernych Archidiecezji Wrocławskiej gromadzi na Jasnej Górze tłumy ludzi z różnych stron diecezji. Po nabożeństwie Drogi Krzyżowej prowadzonej przez ks. Bartosza Mitkiewicza, proboszcza parafii św. Józefa w Bierutowie, wraz z młodzieżą przyszedł czas na Mszę św. Bazylice jasnogórskiej pod przewodnictwem bpa Macieja Małygi.
Biskup pomocniczy Archidiecezji Wrocławskiej wygłosił także homilię, i w pierwszych jej słowach podkreślił znaczenie pielgrzymki i obecności wiernych na Jasnej Górze. - Potrzebujemy takiego wieczoru z Maryją naszą Matką - mówił biskup, nawiązując do słowa Bożego. - Ewangelia zaprasza nas do pytania, co jest lepsze; troska niespokojna czy troska ufna. Co jest w centrum mojego życia? Czy może Bóg serca, który jest bliski?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.