W niedzielny wieczór 13 maja w bazylice w Węgrowie odbyło się pierwsze w tym roku nabożeństwo fatimskie. Mimo niesprzyjającej aury czciciele Niepokalanej licznie przybyli do świątyni, aby przedstawić Matce swe prośby i dziękczynienia oraz zadośćuczynić za grzechy
Na zaproszenie kustosza sanktuarium ks. prał. Leszka Gardzińskiego - proboszcza i dziekana węgrowskiego nabożeństwu przewodniczył pasterz diecezji bp Antoni Pacyfik Dydycz. W słowie skierowanym do wiernych przypomniał historię nabożeństwa majowego, podkreślając, że to właśnie na naszych terenach, dawnej diecezji janowskiej, w czasie zaborów i prześladowania Kościoła ówczesny biskup Paweł Beniamin Szymański podjął decyzję, by nabożeństwo majowe rozwijało się. By było odprawiane nie tylko w kościołach, ale także przy kapliczkach i krzyżach przydrożnych. Odwołując się do naszej pamięci, wskazał na siłę przesłania z Fatimy, które od 95 lat porusza sumienia kolejnych pokoleń, każe nam przyjść do świątyni, abyśmy w prostocie serca tak jak dzieci z Fatimy przyjęli prawdy, które kieruje do nas Niepokalana. Byśmy wsłuchiwali się w to, co mówi Matka Boża w swoich objawieniach. Pasterz zaapelował, abyśmy troszczyli się o przekazywanie orędzia fatimskiego, byśmy przyjęli Maryję Niepokalaną do naszych serc i do naszego życia.
Po Eucharystii nastąpiło nabożeństwo fatimskie. Procesja różańcowa odbyła się wokół bazyliki. Rozważania tajemnic chwalebnych prowadził bp Antoni. Odmawianie Różańca prowadzili również: proboszcz parafii pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Miedznie - ks. Andrzej Oleszczuk, ks. kan. Jarosław Redosz - proboszcz parafii Korytnica, ks. Henryk Sączek - proboszcz parafii pw. św. Leonarda w Liwie, ks. prał. Henryk Polak - proboszcz parafii pw. św. Michała Archanioła w Starejwsi oraz ks. Łukasz Gołębiewski - sekretarz Księdza Biskupa. Figurkę Matki Bożej Fatimskiej przy śpiewie pieśni ku czci Maryi nieśli przedstawiciele mieszkańców z ul. Polnej 6 i 8, ul. Nowej 6 i ul. Palloniego 1. Na zakończenie uroczystości ks. kan. Gardziński podziękował Księdzu Biskupowi za przybycie, wygłoszenie homilii oraz rozważań różańcowych.
Wspólnie odśpiewany Apel Jasnogórski zakończył nabożeństwo fatimskie. Wszystkich serdecznie zapraszamy na kolejne spotkania przy Pani Fatimskiej w diecezjalnym sanktuarium w Węgrowie. Z Panem Bogiem.
Pieśń nad Pieśniami osiąga tutaj jeden z najwyższych szczytów całej księgi. Oblubienica prosi: „Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu”. W świecie starożytnym pieczęć potwierdzała własność, chroniła i uwierzytelniała. Zostawiała znak, który każdy umiał rozpoznać. Prośba dotyka więc trwałości więzi. Serce oznacza wnętrze człowieka, jego pamięć i wolę. Ramię oznacza działanie. Miłość ma przeniknąć jedno i drugie: być obecna w sercu i w czynie. To przynależność przeżywana całą osobą, trwalsza niż chwilowe wzruszenie.
Dalej pada zdanie: „Miłość jest potężna jak śmierć”. W ludzkim doświadczeniu śmierć sięga po każdego. Pieśń zestawia z nią miłość, by ukazać jej siłę i nieustępliwość. Kolejny obraz mówi o żarliwości nieustępliwej jak Szeol - o przywiązaniu, które obejmuje serce całe i niepodzielone. W samym środku wersetu pojawia się zwrot rzadki: „płomień Pański”. Hebrajskie słowo zachowuje skróconą postać imienia Boga. Miłość okazuje się więc ogniem, którego ostateczne źródło bije w samym Panu. Wielkie wody i rzeki nie zdołają jej zagasić. W Biblii wody oznaczają zwykle chaos i zagrożenie; tutaj przegrywają. Ostatnie zdanie odrzuca handel: miłości nie kupuje się za cały majątek domu. Hipolit Rzymski, autor najstarszego chrześcijańskiego komentarza do tej księgi, w szukającej Oblubienicy widział niewiasty, które o świcie biegły do grobu Jezusa. Orygenes odczytywał te słowa jako wezwanie do więzi obejmującej pamięć, wolę i wierność. Kościół słyszy w nich także miłość Boga do duszy i do Kościoła. Ten ogień pozostaje jedyny.
Sycylia ogarnięta została falą pożarów, który wybuchły w wielu miejscach z powodu upałów. Temperatura powietrza nierzadko przekracza 40 st. C, a płomienie podsycane są podmuchami gorącego wiatru.
W centrum wyspy ewakuowanych zostało ok. 100 mieszkańców i 22 pacjentów tamtejszej kliniki - poinformowali w środę strażacy. Pożary szaleją tam od kilku dni, mimo że do ich gaszenia używa się samolotów do zrzucania wody.
Znaczna liczba holenderskich szpitali przygotowuje się do przeprowadzenia aborcji do 24. tygodnia w ramach „programu pilotażowego”, który ma jeszcze bardziej ułatwić dokonanie aborcji w dowolnym momencie i z dowolnego powodu - alarmuje portal opoka.org.pl.
Holenderskie Towarzystwo Położnictwa i Ginekologii (NVOG) prowadzi pilotażowy program umożliwiający aborcję dzieci nienarodzonych do 24. tygodnia ciąży z powodów „społecznych”, w tym jeśli ciąża jest niechciana lub nieplanowana. Do tej pory, choć teoretycznie aborcja w Holandii była legalna do 24. tygodnia, niemal nie zdarzało się wykonywanie jej po 22. Tygodniu. NVOG przyznaje, że „nie jest rzadkością”, że dzieci na tak późnym etapie rodzą się żywe i zdolne do przeżycia przy odpowiedniej opiece medycznej podczas prób aborcji - czytamy w portalu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.