Reklama

Prawdziwe jubileusze

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

30 czerwca br. parafia pw. Ducha Świętego w Zambrowie obchodziła potrójną uroczystość: pamiątkę 10-lecia poświęcenia kościoła, 15-lecie powstania parafii oraz 20-lecie wydania zgody na budowę świątyni przez Urząd Wojewódzki. W tym dniu w zambrowskiej parafii przebywali łomżyńscy pasterze: bp Stanisław Stefanek i bp Tadeusz Zawitkowski.

Ks. kan. Heliodor Sawicki zaprosił również na uroczystość kapłanów z diecezjalnej Kurii oraz Wyższego Seminarium Duchownego, a także z dekanatu. O godz. 12.00 pod przewodnictwem Biskupa Stanisława rozpoczęła się Msza św., podczas której została poświęcona znajdująca się przed kościołem figura Chrystusa Zbawiciela Świata. Wysoki cokół, na którym znajduje się figura, sprawia, że jest ona zauważalna doskonale z większych odległości. Widoczna jest również nocą, gdyż została podświetlona. "Cieszyć się trzeba, że Chrystus Zbawiciel Świata jest tak widoczny na komunikacyjnym szlaku pomiędzy Warszawą a Białymstokiem. Zawsze spojrzenie na takie figury powoduje u człowieka pewną refleksję, zastanowienie nad życiem" - powiedział Biskup Stanisław.

Parafia pw. Ducha Świętego została erygowana 1 listopada 1986 r. przez bp. Juliusza Paetza, w granicach samodzielnego ośrodka duszpasterskiego, utworzonego 8 września 1984 r. przy drewnianej tymczasowej kaplicy. Staraniem ks. kan. Heliodora oraz wspólnoty parafialnej w latach 1985-92 powstał murowany kościół, który pobłogosławiono 28 czerwca 1992 r.

Na uroczystości przybyły również władze Zambrowa oraz wspólnota parafialna. Ksiądz Kanonik na zakończenie uroczystości podziękował wszystkim za ogromne zaangażowanie w prace przy budowie świątyni oraz na terenie przykościelnym. "Cieszymy się, że możemy dzisiaj modlić się w takiej świątyni i w tym miejscu, gdzie jeszcze przed kilkunastu laty były bagna, gdzie ludzie przychodzili, aby odpocząć, aby wsłuchiwać się w rechot żab (...). Dziś ta świątynia wystrzeliła ku górze, ku niebu. Patrząc na nią, mamy wrażenie, że jest ona niejako na wzgórzu" - powiedział Ksiądz Proboszcz.

Na uwagę zasługuje również fakt, że zadbane miejsca widać jest nie tylko w środku świątyni, ale również na zewnątrz. Ogromna ilość kwiatów, soczysta zieleń, wkomponowane w to wszystko ozdobne drzewka i krzewy sprawiają wrażenie solidnie zadbanego ogrodu, w którym można chociaż przez chwilę odpocząć.

Księdzu Kanonikowi oraz całej wspólnocie parafialnej życzymy, aby ich serca były zawsze tak piękne jak ich świątynia i jej otoczenie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W pożarze zabytkowego kościoła w Sanoku spłonęło wszystko... oprócz krzyża

2026-08-17 07:17

[ TEMATY ]

pożar

PAP

Błyskawicznie rozprzestrzeniający się pożar w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku całkowicie strawił bezcenny, drewniany kościół rzymskokatolicki pw. św. Mikołaja z Bączala Dolnego. Pochodząca z 1667 roku świątynia była nie tylko perłą architektury drewnianej, ale przede wszystkim miejscem uświęconym modlitwą pokoleń. Ogień nie oszczędził niczego — przepadł ołtarz główny z wizerunkiem patrona, dwa ołtarze boczne, sprzęty liturgiczne oraz historyczne organy, starsze niż sam budynek.

PAP
CZYTAJ DALEJ

Miarą pasterza jest los owcy najsłabszej

2026-08-14 07:27

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Na starożytnym Wschodzie „pasterz” był tytułem królewskim - nosili go władcy Mezopotamii i faraonowie, a Izrael odnosił go do swoich królów i do samego Boga. Wyrocznia Ezechiela przeciw „pasterzom Izraela” jest więc rozliczeniem władzy: królów, przywódców, wszystkich odpowiedzialnych za lud. Ich grzech został nazwany precyzyjnie: „paśli samych siebie” - żyli z owiec, zamiast żyć dla owiec. Spożywali mleko, odziewali się wełną, zarzynali tłuste, a katalog zaniedbań brzmi jak rachunek sumienia każdego urzędu pasterskiego: słabej nie wzmacnialiście, chorej nie leczyliście, skaleczonej nie opatrywaliście, zabłąkanej nie sprowadzaliście, zagubionej nie szukaliście - „rządziliście nimi z przemocą i surowością”.
CZYTAJ DALEJ

"Pojechali się modlić i zginęli...", czyli o Bożej (nie)sprawiedliwości

2026-08-19 07:21

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

wypadek

Medjugorie

Adobe Stock

Katastrofa polskiego autokaru z pielgrzymami jadącymi z Medjugorie spowodowała falę komentarzy i pytań o Bożą niesprawiedliwość, gdy ludzie - przecież jadący, by się modlić lub wracający z modlitwy - giną tragicznie lub odnoszą ciężkie obrażenia. Dla ludzi dalekich od wiary jest to argument na bezsensowność religii, a dla wierzących - trudne pytanie. Jak to zatem jest?

Po pierwsze, modlitwa, pielgrzymka, wszelkie pobożne praktyki to nie "zarabianie", jakaś wymiana z Bogiem za szczęście, bezpieczeństwo, zdrowie. Są one wyrazem wiary, praktyką wynikającą z tego, czym wiara w istocie jest, czyli z relacji z Bogiem. Nie można więc traktować tej sytuacji jako niesprawiedliwości Boga, który nie wziął pod uwagę zasług lub dobrych celów. To nie tak.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję