Reklama

Dla Polaków i o Polakach we Włoszech

Misjonarz z wyspy Ischia

Niedziela Ogólnopolska 45/2004

Ischia Porto - kościół parafialny, w którym ma siedzibę Polska Misja Katolicka

Ischia Porto - kościół parafialny, w którym ma siedzibę Polska Misja Katolicka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Polska Misja Katolicka na Ischii należy do najmłodszych w Italii. Powstała w 2002 r., tuż przed wizytą Ojca Świętego. Ks. Stanisław Czapliński, obecnie kierujący pracą misji, mówi, że powstanie jej było prezentem-niespodzianką dla Papieża Polaka.
Ischia to wyspa na Morzu Tyrreńskim. Z Neapolu płynie się do niej promem ponad godzinę. W przeszłości była chętnie odwiedzana przez naszych sławnych rodaków. Wyspę tę ukochała Maria Skłodowska-Curie, jakiś czas mieszkał na niej Stefan Żeromski, odwiedzała ją Maria Kuncewiczowa, a Gustaw Herling-Grudziński prawie się tam zadomowił. Mówi się, że na wyspie mieszkał też przez jakiś czas syn polskiego króla Augusta II Mocnego. Od początku lat 90. w poszukiwaniu pracy na wyspę przyjeżdżają Polacy, stanowiący najnowszą emigrację „za chlebem”. Rotacja jest duża, ale oblicza się, że na stałe na wyspie mieszka ok. 300 rodaków.
Działalność duszpasterską wśród Polaków rozpoczął dopiero ks. Stanisław Iwańczak, założyciel Polskiej Misji Katolickiej w Neapolu. Raz w miesiącu docierał na wyspę, żeby się spotykać z nimi. W tym samym czasie inny duchowny - ks. Andrzej Gagacki zaczął formować wspólnotę dla Polaków. W 2000 r. swoją działalność duszpasterską zaczynał ks. Stanisław Czapliński, obecnie kierujący pracą misji. W pracach tych wydajnie pomagał mu ks. Wojciech Stach z Sosnowca. Tak zawiązała się grupa Polaków, która spotyka się w miejscu nazwanym przez ks. Stanisława Centrum Polskim. Są to dwie sale biblioteczne w kościele parafialnym w Ischia Porto. W kościele każdą niedzielę jest odprawiana Msza św. w języku polskim.
- Polacy, którzy są na wyspie, to czasowi emigranci - mówi ks. Stanisław. Oni potrzebują i szukają wsparcia duchowego. Na ich potrzeby odpowiada właśnie Centrum Polskie. Tu odbywają się poważne rozmowy, tu prowadzona jest katecheza, tu, z daleka od domu i rodziny, wspólnie spędza się święta. Typowym polskim akcentem jest m.in. święcenie pokarmów w Wielką Sobotę. Tego obyczaju Włosi nie znają. Do tradycji należy też wspólna Wigilia i wspólne kolędowanie aż do Pasterki. Spotkania te są bardzo potrzebne. Tak zawiązują się przyjaźnie i rodzi się wzajemne zaufanie.
Ks. Stanisław widzi, że na obczyźnie dla ludzi bardzo ważne są wzajemne kontakty towarzyskie. Przygotował śpiewnik. Są w nim pieśni religijne, pielgrzymkowe, ale też biesiadne, harcerskie, patriotyczne i całkiem rozrywkowe. W czasie śpiewu Ksiądz akompaniuje na gitarze i tak odbywa się swoisty koncert polskiej piosenki na włoskiej ziemi.
- Misja jest bardzo potrzebna polskim emigrantom - mówi ks. Stanisław. Jest takim miejscem, gdzie można zrzucić z siebie brud, oczyścić się i pokazać otoczeniu braterską twarz.
Uczy, że należy czynić dobro. Nie można tylko przyjmować, ale trzeba też dawać coś z siebie. Wielkość człowieka mierzy się umiejętnością dawania. Prawdy te, krzewione przez ks. Stanisława, sprawdzają się w życiu codziennym. Wspólnota zebrana wokół Centrum Polskiego w misji na wyspie Ischia jest organizacją ludzi naprawdę wzajemnie się wspierających. Pomagają sobie w trudnych sytuacjach. Jeżeli ktoś szuka pracy, to mówi o tym na zebraniu w Centrum Polskim. Praca tu, na emigracji, to rzecz najważniejsza. To być albo nie być. W tej sprawie wszyscy, wspólnymi siłami, starają się pomóc. W każdy czwartek ks. Stanisław modli się w intencji zatrudnienia emigrantów z Polski. Jak się okazało, działa nie tylko przez modlitwę. Właśnie w czwartek zgłosił się do Księdza mężczyzna, który przyjechał na wyspę, mając zagwarantowaną pracę, a na miejscu okazało się, że żadnej pracy nie ma. Człowiek przyjechał, stracił pieniądze, które miał ze sobą... i co dalej? Jego sytuacja była o tyle dramatyczna, że w domu pozostawił rodzinę bez środków do życia, czekającą na jego pierwsze zarobione pieniądze. Ksiądz wyruszył więc razem z nim na poszukiwanie jakiejkolwiek pracy. Chodzili od sklepu do sklepu, od baru do baru. Po kilku dniach okazało się, że w trzech miejscach jest możliwość zatrudnienia Polaka. To był sukces. Mężczyzna ten pracuje do dziś. Poukładał swoje sprawy w domu. Jest spokojny o byt rodziny i niezmiernie wdzięczny Księdzu, który w momencie załamania tchnął w niego wolę działania.
Dość charakterystyczny jest także przypadek p. Ani. Kobieta już niemłoda pracowała u znanej rodziny urzędniczej. Do jej obowiązków należało opiekowanie się domem, ogrodem i dużym psem. Kiedyś pies ją przewrócił i poturbował. Kobieta dość poważnie potłukła się i zwichnęła nogę. Po wypadku gospodarz zwolnił ją z pracy i odmówił opieki. Były też problemy z zapłatą. Interwencja Księdza nic nie dała, bo pracodawca p. Ani nie chciał z nim rozmawiać. Ksiądz jednak nie zostawił kobiety samej. Zorganizował opiekę medyczną, lekarstwa, a wspólnota zgromadzona wokół Polskiej Misji Katolickiej zebrała pieniądze, żeby p. Ania miała na najpilniejsze wydatki.
Na wyspie ks. Stanisław spotkał się z dziwnymi praktykami stosowanymi przez Włochów w stosunku do pracowników-Polaków. To, że zatrudniają „na czarno”, to normalne, ale nagminne jest również zatrudnianie „na próbę”. Praktyka ta, jak szybko można się było zorientować, jest po to, żeby za pracę zapłacić jak najmniej albo wcale. Część włoskich pracodawców utrudnia kontakt swoich polskich pracowników z Kościołem i Polską Misją Katolicką. Boją się, że ich pracownicy - najczęściej źle traktowani - znajdą u polskiego księdza i u innych Polaków poradę, wsparcie i pomoc. Są i tacy Włosi - co jest optymistyczne, bo tych jest znacznie więcej - którzy na tyle poznali działalność Księdza i Misji, że zgłaszają wszelkie nieprawidłowości i krzywdy, które dotykają Polaków.
- Jednak główną działalnością Misji jest szeroko pojęte duszpasterstwo - mówi ks. Stanisław. Ludzie na obczyźnie, borykający się z wieloma problemami, pragną katechezy, sakramentów, pociechy duchowej. Ksiądz ochrzcił już tutaj dużą liczbę dzieci. Są to dzieci polskie i polsko-włoskie. Ludzie zawierają związki małżeńskie mieszane, polsko-włoskie, i takie zwyczajne polskoemigracyjne. Na misję przychodzą też ludzie z problemami alkoholowymi. Z własnej woli składają śluby abstynencji.
Na ok. 300 Polaków mieszkających na wyspie Ischia 60-70 uczestniczy regularnie we Mszy św. i w spotkaniach wspólnoty polskiej. Są to ci, którzy zawsze wyciągną pomocną dłoń do potrzebującego. Tego ks. Stanisław jest pewien. Są jednak i tacy, co przyznaje z ubolewaniem, którym Misja bardzo pomogła, a mimo to odwrócili się od Kościoła.
Ks. Stanisław ma nadzieję, że działalność misyjna będzie się systematycznie rozwijała. Wszystko wskazuje na to, że polskich emigrantów poszukujących pracy będzie przybywać, a nie odwrotnie. Ksiądz ma pomysły na rozwinięcie działalności, ale uważa, że jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o konkretach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż na świecie

2026-09-16 11:41

[ TEMATY ]

krzyż

pexels.com

W niewielkim mieście Cruz Alta w południowej Brazylii powstaje obecnie krzyż o wysokości 102 metrów, drugi pod względem wielkości na świecie. Jak poinformował dziennik „Folha de S. Paulo”, projekt ten, którego koszt szacuje się na około pięć milionów euro, ma zostać sfinansowany z pieniędzy podatników. Liczące zaledwie 60 tysięcy mieszkańców miasto, położone na samym południu kraju, chce w ten sposób przyciągnąć turystów i pielgrzymów.

Gigantyczny krzyż stanowi część większego przedsięwzięcia, którego budowę rozpoczęto na początku września. Na terenie wokół niego mają powstać również: chrześcijański park tematyczny, kolejka linowa oraz sad z owocami typowymi dla czasów biblijnych.
CZYTAJ DALEJ

Rekolekcje księży motocyklistów. Przystanek u Strażniczki Wiary

2026-09-17 12:07

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

Bardo

rekolekcje w drodze

księża motocykliści

Archiwum prywatne

Uczestnicy rekolekcji Kapłańskiego Klubu Motocyklowego God’s Guards w sanktuarium w Bardzie

Uczestnicy rekolekcji Kapłańskiego Klubu Motocyklowego God’s Guards w sanktuarium w Bardzie

Bardo stało się ostatnim modlitewnym przystankiem rekolekcji Kapłańskiego Klubu Motocyklowego God’s Guards Sacerdos Group. Księża przybyli do sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej, gdzie modlili się za zmarłych członków klubu i wysłuchali homilii ks. kan. Wojciecha Draba.

Czwartkowy dzień rozpoczęła wspólna jutrznia. Po śniadaniu uczestnicy wyruszyli motocyklami do Barda. O godz. 11 zgromadzili się na Eucharystii w bazylice Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, przed cudowną figurką Matki Bożej Bardzkiej. Wykonana z drewna lipowego, mierząca niewiele ponad 43 cm Madonna uchodzi za najstarszą zachowaną drewnianą rzeźbę maryjną w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

100 lat z Wami i dla Was

2026-09-19 00:05

[ TEMATY ]

100‑lecie

100‑lecie "Niedzieli"

100 lat Niedzieli

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Tygodnik Katolicki „Niedziela” ma 100 lat. Ten wyjątkowy jubileusz redakcja świętowała 18 września podczas pielgrzymki na Jasną Górę. Była to okazja do spotkania i wspólnej modlitwy pracowników z szerokim gronem kapłanów, czytelników i przyjaciół, przypomnienia trudnej historii pisma oraz uhonorowania osób i środowisk zasłużonych dla jej rozwoju.

Założycielem pisma był pierwszy biskup nowo utworzonej diecezji częstochowskiej ks. Teodor Kubina, a pierwszy numer „Niedzieli” ukazał się 4 kwietnia 1926 r. W ciągu stu lat pismo przeszło długą drogę, od tygodnika diecezjalnego do pisma o zasięgu ogólnokrajowym, z cieszącym się bardzo wysoką oglądalnością portalem internetowym, studiem radiowym i telewizyjnym oraz innymi nowoczesnymi kanałami medialnymi. Trwałym znakiem jubileuszu jest pamiątkowa tablica poświęcona przez metropolitę częstochowskiego abp. Wacława Depo tego dnia w siedzibie redakcji w Częstochowie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję