Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku zorganizowało
w dniach 5-19 sierpnia br. półkolonie dla dzieci pozostających w
wakacje w mieście. Muzeum nawiązało współpracę z Miejskim Ośrodkiem
Pomocy Rodzinie, który zakwalifikował 60 dzieci z rodzin pozostających
w trudnej sytuacji materialnej.
Dzięki dofinansowaniu z Urzędu Marszałkowskiego uczestnicy
półkolonii mogli pojechać na wycieczki. Byli w Żninie, Wenecji, Biskupinie,
Ciechocinku i Raciążku, w Kujawsko-Dobrzyńskim Parku Etnograficznym
w Kłóbce oraz Zespole Parków Krajobrazowych: Brudzeńskim i Gostynińsko-Włocławskim.
Brali też udział w zajęciach zorganizowanych w Galerii Sztuki Współczesnej
we Włocławku, byli w kinie, na poczęstunku w restauracji McDonald,
uczestniczyli w trzech spotkaniach z twórcami. Zofia Szmajda, członkini "
Kapeli spod Kowala", prezentowała dawne sposoby dekoracji domów:
firanki wycinane z papieru, kwiaty z bibuły oraz dywany sypane piaskiem.
Z kolonistami spotkali się również Beniamin Polachowski - fotograf
prowadzący dawniej zakład fotograficzny i Andrzej Schmidt - kowal
z Piotrkowa Kujawskiego.
Dzieci chętnie uczestniczyły w konkursach plastycznych
nt. stroju kujawskiego i postaci z grup zapustnych, przygotowanych
przez pracowników Muzeum. Wszystkim zapewniono wyżywienie, ponadto
dzieci otrzymały wyprawki do szkoły.
Na starożytnym Wschodzie „pasterz” był tytułem królewskim - nosili go władcy Mezopotamii i faraonowie, a Izrael odnosił go do swoich królów i do samego Boga. Wyrocznia Ezechiela przeciw „pasterzom Izraela” jest więc rozliczeniem władzy: królów, przywódców, wszystkich odpowiedzialnych za lud. Ich grzech został nazwany precyzyjnie: „paśli samych siebie” - żyli z owiec, zamiast żyć dla owiec. Spożywali mleko, odziewali się wełną, zarzynali tłuste, a katalog zaniedbań brzmi jak rachunek sumienia każdego urzędu pasterskiego: słabej nie wzmacnialiście, chorej nie leczyliście, skaleczonej nie opatrywaliście, zabłąkanej nie sprowadzaliście, zagubionej nie szukaliście - „rządziliście nimi z przemocą i surowością”.
Z Przemysławem Janiszewskim — teologiem, pisarzem i autorem kanału «Moc w Słabości» — rozmawia Joanna Popławska o profanacji w Medjugorie, duchowej walce i odpowiedzi chrześcijan na zło.
— W Medjugorie doszło do profanacji figur Matki Bożej i ołtarza zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem Mladifestu. Jak Pan odczytuje to wydarzenie? Co ono mówi nam jako ludziom wierzącym?
Inicjatorem i duchowym przewodnikiem wydarzenia był ksiądz dziekan Jerzy Uchman, który od siedmiu lat organizuje to wyjątkowe nabożeństwo. Dodatkowym powodem do zorganizowania Drogi Krzyżowej w tym roku jest 70. rocznica Jasnogórskich Ślubów Narodu, w których Kościół zachęca do ofiarowania daru dobrowolnej abstynencji od alkoholu oraz modlitwy w intencji trzeźwości.
Drogę Krzyżową rozpoczęto przy kościele, a krzyż nieśli druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Nienadówce. Przy kolejnych stacjach uczestnicy wsłuchiwali się w rozważania prowadzone przez księdza proboszcza. Oprawę muzyczną nabożeństwa zapewnił organista Dominik Chorzępa, prowadząc śpiew.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.