Reklama

Bóg może chcieć czegoś innego

Niedziela Ogólnopolska 6/2008, str. 13


Archiwum

<br>Archiwum

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Milena Kindziuk: - Jak można usłyszeć głos Boga?

O. Andrzej Ruszała OCD: - Chociażby przez zdarzenia, jakie nas w życiu spotykają.

- Co konkretnie ma Ojciec na myśli?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- W teologii określa się to jako „duchowość zdarzeń”. Można też mówić o znakach czasu. Chodzi tu o przekonanie, że Bóg jest Panem historii, a więc tego wszystkiego, co się dzieje w świecie, zarówno w skali globalnej, jak też pojedynczego człowieka, konkretnych rodzin czy wspólnot.

- Wynika z tego, że Bóg, działając przez pewne zdarzenia w naszym życiu, objawia nam swoją wolę. Czy tak?

Reklama

- Tak - np. mamy jakieś bardzo konkretne plany, pragnienia, zamierzenia, zaczynamy je realizować, aż tu nagle coś je psuje. Pojawia się jakaś choroba czy inne, nieoczekiwane zdarzenie, które przekreśla nasz ludzki plan działania. Może być to znak, że Bóg chce czegoś innego niż my sami. Tak było w życiu św. Teresy od Dzieciątka Jezus, doktora Kościoła. Jej wspólnota zakonna przygotowywała wyjazd na misję. Św. Teresa bardzo chciała tam pojechać i zaczęła się już przygotowywać do tego wyjazdu. Jednak tuż przed wyjazdem nasiliła się u niej gruźlica. Wtedy rozeznała, że Bóg ma wobec niej inne plany i nie chce tego wyjazdu. A wkrótce umarła.
Są też w naszym życiu takie zdarzenia, które w efekcie powodują nawrócenie, powrót do wiary i Kościoła.

- Na pogrzebie ks. Popiełuszki np. wielu ludzi spowiadało się po kilkunastu czy kilkudziesięciu latach. Czy o tego typu zdarzenia Ojcu chodzi?

- Tak. Takie sytuacje miały miejsce także podczas papieskich pielgrzymek do Polski. Przez to, co mówił Jan Paweł II, przemawiał do ludzi Bóg. Słuchając Papieża, ludzie słyszeli w swoim sercu głos Boga. Przemieniali swoje życie.
Boga można słuchać także, uważnie obserwując różne wydarzenia w świecie. Bo On wyraźnie działa też w świecie. Na wydarzenia można patrzeć z różnych punktów widzenia - np. śmierć Jezusa na krzyżu. Po ludzku była połączeniem żydowskiej nienawiści, słabości Piłata i różnych uwarunkowań społecznych. A jeżeli spojrzymy na to od strony wiary, było to wydarzenie, przez które Bóg realizował swój plan zbawienia.

- Boga możemy też słuchać przez Jego słowo zawarte w Biblii...

- I to zarówno przez to słowo, które słyszymy w Kościele podczas każdej Mszy św., jak też przez indywidualne czytanie Pisma Świętego. Znam wiele przykładów na to, jak ludzie pod wpływem Biblii zmienili swoje życie. Potwierdzają to żywoty świętych. Św. Benedykt z Nursji np. przyszedł kiedyś do kościoła i akurat była czytana Ewangelia o bogatym młodzieńcu. Odebrał ją bezpośrednio do siebie. Od tego momentu rozpoczął życie zakonne.

- Trzeba zatem odnosić słowo Boże do siebie?

- Oczywiście, ale warto też prosić, żeby łaska Boża rozświetliła nasze życie w jakiejś sprawie. Bóg mówi bardzo konkretnie i Jego słowo trzeba odnosić do realnych sytuacji naszego życia. Wtedy możemy dowiedzieć się, czego Bóg od nas oczekuje.

2008-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Francja: świat żyje w ciemności, stąd tyle światła z małej iskry

2026-09-24 18:54

[ TEMATY ]

Francja

Notre‑Dame

Papież Leon XIV

iskra nadziei

@Vatican Media

Katedra Notre Dame w Paryżu

Katedra Notre Dame w Paryżu

Dzisiejsze odrodzenie wiary we Francji to iskra, która jasno świeci, bo nasz świat jest pogrążony w ciemności – mówi Vatican News rektor katedry Notre-Dame, który jutro w murach tej odbudowanej po pożarze świątyni będzie podejmował Leona XIV. Podkreśla, że Francja jest krajem misyjnym, lecz chrześcijanie wiedzą, że ich wiara to skarb, którym nigdy nie przestaną się dzielić.

Ks. Olivier Ribadeau Dumas zastrzega, że chrześcijaństwo nigdy nie miało we Francji ani w żadnym innym kraju złotej ery. Dziś rzeczywiście mamy do czynienia z odrodzeniem wiary. Jest ono niczym iskra, która jasno świeci, bo nasz świat jest pogrążony w ciemnościach. Katolicy z radością świadczą o swej wierze, bo wiedzą, że ludzie tego naprawdę potrzebują, szukają punktów odniesienia w swoim życiu, chcą w istocie by miłość, którą głosi Chrystus stała się fundamentem ich życia.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Homilia kard. Tagle wygłoszona podczas beatyfikacji abp Fultona J. Sheena

Fulton Sheen nie został wyniesiony do chwały ołtarzy dlatego, że był gwiazdą radia i telewizji, znanym pisarzem czy kaznodzieją słuchanym przez miliony. Jak podkreślił kard. Luis Antonio Tagle podczas Mszy beatyfikacyjnej w St. Louis, źródłem jego błogosławieństwa była głęboka komunia z Jezusem, gorliwość w głoszeniu Ewangelii oraz umiejętność dostrzegania Chrystusa w ubogich i cierpiących. Nowy błogosławiony chciał być przede wszystkim „odźwiernym” prowadzącym ludzi do domu Boga.

The Dome, St. Louis, Missouri, 24 września 2026 r.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję