Reklama

Nowe rozmaitości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kandydaci

SLD ma kłopot z wystawieniem kandydata na prezydenta. Najlepszy byłby Włodzimierz Cimoszewicz, ale nie chce. Drugi - Jerzy Szmajdziński chciałby może, ale wszyscy się boją, że jego wynik oscylowałby w okolicach błędu statystycznego. Lider Sojuszu Grzegorz Napieralski z kolei boi się kompromitacji. Proponujemy - po tym jak premier wystawił do boju o stanowisko sekretarza Rady Europy ich człowieka Włodzimierza Cimoszewicza - wystawić pod szyldem SLD Stefana Niesiołowskiego. Poziom pychy i zadufania wicemarszałka napawa optymizmem - mógłby się zgodzić.

Słuchowisko

Urocze słuchowisko w Trójce. Dziennikarz przepytywał Julię Piterę z powodu afery ze zmianą ustawy o hazardzie. Prace nad nią szły w dziwnym kierunku. Pracującym chodziło o to, żeby jak najmniej wpłynęło do budżetu. Pani minister od korupcji niespecjalnie się tym przejęła, bo to nie jej broszka, a zamieszaniu jest winne Centralne Biuro Antykorupcyjne. A tak generalnie - to już od nas - za wszystkim stoją kosmici.

Tłumaczenia

„Rzeczpospolita” napisała, że mocno zainteresowany ustawą był szef klubu parlamentarnego PO Zbigniew Chle- bowski, do którego dzwonili biznesmeni działający w hazardzie. Chlebowski przyznał, że ich zna, dzwonili do niego, a i owszem, był nawet w hotelu jednego z nich na sylwestrze, za który zresztą zapłacił, i w ogóle wszystko jest cacy.

Identyczni

Tadeusz Iwiński, porównując obydwu kandydatów na sekretarza generalnego Rady Europy Polaka Włodzimierza Cimoszewicza i Norwega Thorbjoerna Jaglanda, zauważył, że obydwaj mają identyczne życiorysy. Jak te podręczniki są zakłamane! Nigdzie nie piszą, że u Norwegów też była komuna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Opowiadanie o chorobie Ezechiasza ukazuje króla w chwili całkowitej bezradności. Izajasz przynosi mu słowo twarde. Król ma uporządkować sprawy domu, bo zbliża się śmierć. Nawet władca nie stoi ponad granicą życia. Słowo Boga wchodzi więc w samo centrum ludzkiej kruchości. Ezechiasz odwraca twarz do ściany oraz modli się. Gest ten odsłania modlitwę samotną, wolną od widowiska. Król płacze. Łzy nie oznaczają tu rozpaczy. Stają się modlitwą serca. Pan odpowiada natychmiast. Dodaje królowi piętnaście lat życia. Obiecuje także ocalenie miasta przed królem Asyrii. Uzdrowienie zostaje połączone z wybawieniem wspólnoty. Los króla oraz los Jerozolimy są złączone. W scenie pojawia się także prosty środek leczniczy. Na wrzód ma zostać położony placek z fig. Biblia nie przeciwstawia tu łaski oraz zwyczajnej troski o ciało. Bóg działa przez znak. Może działać także przez środek prosty. Znakiem dla Ezechiasza staje się cofnięcie cienia na stopniach Achaza. Czas, który zdawał się już domknięty, zostaje jakby cofnięty przez samego Boga. Pan okazuje władzę nad biegiem dni. Czytanie przygotowuje serce do pieśni wdzięczności, którą Ezechiasz wypowie dalej. Dobra nowina tego fragmentu jest wielka. W godzinie śmiertelnego lęku człowiek może wołać do Boga. Pan słyszy. Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Krzysztofa

[ TEMATY ]

nowenna

św. Krzysztof

Karol Porwich/Niedziela

Nowenna jest szczególną formą modlitwy, odprawianą przez dziewięć dni. Jest więc wytrwałym przypominaniem so­bie o potrzebie realizacji słów Chrystusa: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam” (Mt 7,7). To swoista modlitwa wstawiennicza, polecana we własnej, czy też intencji bliźnich, ale opierająca się na szczególnym wstawiennictwie Pośredników, jakich Bóg postawił na naszej drodze życia.

CZYTAJ DALEJ

Lourdes: pięć dni, które zmieniły włoską licealistkę

2026-07-18 07:13

[ TEMATY ]

Lourdes

Adobe Stock

Osiemnastoletnia Ginevra Maria Ceriani pojechała do Lourdes, by pomagać chorym. Sama niedługo wcześniej przeszła operację i spędziła trzy miesiące w łóżku - opowiada Vatican News. Z francuskiego sanktuarium wróciła z przekonaniem, że otrzymała znacznie więcej, niż zdołała dać innym. „Miałam wrażenie, że przeżyłam sto żyć w pięć dni” – mówi mediom watykańskim uczennica liceum w Busto Arsizio w Lombardii.

Od lat 90. uczniowie liceum w Busto Arsizio mogą wyjeżdżać do Lourdes jako wolontariusze towarzyszący chorym. Inicjatywę rozpoczął nauczyciel wychowania fizycznego Maurizio Moscheni, który pomagał pielgrzymom jako noszowy. Jak opowiada Vatican News, początkowo propozycję przyjęło pięcioro uczniów, a z czasem w wyjazdach uczestniczyło około 120 młodych ludzi, także niewierzących.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję