Reklama

Jak żyć we wspólnocie

Pallotyni i pallotynki rozpoczęli przygotowania do 50. rocznicy kanonizacji swojego założyciela. Inauguracja obchodów miała miejsce w stolicy przy ul. Skaryszewskiej 12. Przez dziesiątki lat był to najważniejszy adres dla pallotynów w Polsce, ale na Mazowszu jest jeszcze klika niemal równie ważnych miejsc

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

22 stycznia do kościoła przy ul. Skaryszewskiej przyjechały pallotynki i pallotyni z całego kraju. Uroczystościom przewodniczył abp Celestino Migliore. Nuncjusz apostolski oficjalnie rozpoczął przygotowania do jubileuszu, który przebiegnie pod hasłem: Świętość dla apostolstwa.
Przez najbliższy rok wierni w całym kraju będą mieli okazję lepiej poznać dzieła powstałe z inspiracji św. Wincentego Pallottiego. My Czytelników „Niedzieli” już dzisiaj zapraszamy do najważniejszych pallotyńskich miejsc w archidiecezji warszawskiej i diecezji warszawsko-praskiej.

Pierwszy adres

Reklama

Pallotyni prowadzą życie wspólnotowe, ale nie są zgromadzeniem zakonnym. - Jesteśmy Stowarzyszeniem Życia Apostolskiego, a więc pomostem między księżmi diecezjalnymi a zakonnymi - mówi „Niedzieli” ks. Józef Lasak, przełożony prowincji Chrystusa Króla, i wyjaśnia: - Św. Pallotti widząc wokół siebie wiele różnych inicjatyw, postanowił powołać zjednoczenie, do którego zostali zaproszenia księża, bracia, siostry zakonne i świeccy w celu ożywienia ducha w Kościele. Główną istotą charyzmatu jest więc łączenie wysiłków, by wspólnie dawać świadectwo. W praktyce oznacza to zaś, że ciągle poszukujemy zupełnie nowych form wspólnego apostolstwa oraz staramy się udoskonalać wszystkie wcześniej podjęte dzieła.
Wiele spośród najważniejszych dzieł narodziło się przy ul. Skaryszewskiej 12. Pallotyni przybyli tam w 1926 r., a 9 lat później na warszawskiej Pradze została powołana pierwsza prowincja Stowarzyszenia w Polsce pw. Chrystusa Króla. - Dla wszystkich pallotynów ze średnich i starszych roczników Skaryszewska 12 była pierwszym adresem - mówi ks. Mariusz Małkiewicz. A prowincjał Lasak dodaje: - To tutaj wszystkie podjęte później dzieła były wcześniej konkretyzowane i nabierały prawomocności; m.in. te o nowych misjach w krajach afrykańskich, o prowadzeniu hospicjów oraz wiele innych.
Na początku lat 70. Skaryszewska stała się ważnym adresem nie tylko dla Stowarzyszenia, ale także dla całego Kościoła katolickiego w Polsce. To na Pradze pionierskie badania religijności w naszym kraju zapoczątkował (i nadal kontynuuje) ks. prof. Witold Zdaniewicz. Powołany przez niego Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego przeprowadza m.in. znane wszystkim wiernym badania dominicantes i communicantes.
Do nestora polskich socjologów religii dołączył niedawno ks. Wojciech Sadłoń. Młody kapłan zajmuje się nie tylko badaniami, lecz prowadzi też jedno z najnowszych pallotyńskich dzieł przy Skaryszewskiej. Jest to Pallotti-Hostel. W akademiku tym mieszka obecnie ok. 50 studentów, którzy poza dachem nad głową otrzymują także opiekę duchową. Wszystko po to, by w przyszłości - w zgodzie z zamysłem twórcy Zjednoczenia - mogli wziąć odpowiedzialność za Kościół w swoim miejscu zamieszkania.
Od ponad 20 lat przy Skaryszewskiej działa też Centrum Pomocy Duchowej. Prowadzi je znany kapłan Jan Pałyga. Placówka pomaga małżeństwom przeżywającym kryzys, osobom żyjącym w związkach niesakramentalnych oraz zagubionym i cierpiącym.
- Te wszystkie dzieła wypływają z charyzmatu przekazanego nam przez św. Pallottiego - mówi ks. Lasak. - Ważny jest także sposób ich realizacji, polegający na tym, że we wszystkich dziełach obok osób duchownych działają aktywnie świeccy - podkreśla przełożony prowincji.
Badania religijności w ISKK prowadzi m.in. Elżbieta Firlit - prof. socjologii na SGH oraz dr hab. Andrzej Ochucki - wieloletni pracownik GUS i dyrektor Departamentu Rozwoju Społecznego Rządowego Centrum Studiów Strategicznych. Z kolei w działania Centrum Pomocy Duchowej bardzo mocno zaangażowani są świeccy psycholodzy i terapeuci.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pod jednym dachem

Reklama

W 1993 r. w Poznaniu powstała druga prowincja pallotynów. Od tamtej pory już nie wszyscy kandydaci do Stowarzyszenia muszą odwiedzać budynek przy ul. Skaryszewskiej 12. Ale zawsze przyjeżdżają do podwarszawskiego Ołtarzewa, gdzie się mieści Wyższe Seminarium Duchowne Księży Pallottynów.
Zgodnie z tradycją, studentów przekraczających próg uczelni wita się chlebem i solą. - Tego powitania się nie zapomina - mówi dk. Łukasz Gołaś, który do seminarium wstąpił w 2006 r. - Na mnie jednak od samego początku duże wrażenie zrobił budynek seminarium. Chyba tylko w Ołtarzewie jest tak, że pod jednym dachem są sale wykładowe, pokoje mieszkalne i kościół seminaryjny - opowiada „Niedzieli”.
Obecnie w seminarium uczy się 59 pallotynów. Wraz z nimi studiują orioniści, przedstawiciele Stowarzyszenia Misji Afrykańskich i zakonnicy ze Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Chrystusa. Obecność przedstawicieli innych zakonów jest najlepszym dowodem prestiżu, jaki zdobyła sobie ołtarzewska uczelnia. Zresztą jej pracownicy naukowi, jak np. rektor Tomasz Skibiński, biblista - Franciszek Mickiewicz czy znawca mediów Zenon Hanas, cenieni są także przez studentów innych ośrodków akademickich, m.in. UKSW.
W seminarium działa koło teatralne, które w Wielkim Poście przygotowuje Misterium Męki Pańskiej. - To kolejna ważna tradycja - opowiada diakon. Misteria wystawiane są nieprzerwanie od 1965 r. Kolejne roczniki kleryków przygotowują scenariusz, reżyserują przedstawienie oraz w nim występują.
Znacznie krótszą tradycję mają Pallotyńskie Spotkania Młodych. Organizowane są one w ostatni weekend wakacji. - Co roku przyjeżdża od 500 do 800 młodych, którzy razem modlą się, uczestniczą w warsztatach i konferencjach - opowiada ks. Małkiewicz SAC.
Ważnym miejscem dla pallotynów jest też sanktuarium w pobliskim Ożarowie Mazowieckim. Zostało ono wybudowane w latach 80. XX wieku jako dziękczynienie za ocalenie pallotynów z pożogi II wojny światowej. Oczywiście nie wszyscy kapłani Stowarzyszenia przeżyli czas tamtej hekatomby. Wśród 108 męczenników beatyfikowanych przez Jana Pawła II są: ks. Józef Stanek - powieszony przez Niemców na stule podczas Powstania Warszawskiego - oraz ks. Józef Jankowski, który został zamordowany w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau.

Adopcja serca

W tym roku mija 105 lat od przybycia pallotynów na dawne ziemie polskie. Na początku członkowie Stowarzyszenia posługiwali na kresach, potem pallotyńskie domy powstały na południu (w Wadowicach). Pierwsze wzmianki o pallotynach w stolicy datowane są na lata po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Wkrótce potem pallotyni nabyli działkę przy Skaryszewskiej oraz zaczęli budowę seminarium w Ołtarzewie. Ale kiedy dzisiaj chcemy nakreślić pallotyńską mapę Mazowsza, to trzeba uwzględnić na niej jeszcze Otwock, gdzie mieści się Domowe Hospicjum dla dzieci i Fundacja Anielska Przystań. W Konstancinie-Jeziornie mieszczą się natomiast: Centrum Animacji Misyjnej, Dom Konferencyjny i Instytut Pallottiego. Z kolei w Ząbkach działa Wydawnictwo i Drukarnia Apostolicum oraz Sekretariat Misyjny i fundacji Salvattii.
- Oprócz misji w Afryce i Ameryce Południowej nasi misjonarze podejmują się także dzieła reewangelizacji na Ukrainie, Białorusi i Słowacji - mówi ks. Jerzy Limanówka.
Zjednoczenie w misjach wspierają świeccy. W czasie wakacji wolontariusze jeżdżą do Afryki i Ameryki Płd. Młodzież zbiera również pieniądze na misje, organizując zbiórki w hipermarketach. - Przez takie akcje chcemy zaistnieć wśród świeckich, którzy nie przychodzą do kościoła, ale misje wspierają - mówi ks. Limanówka, który kieruje fundacją Salvatti.
Pallotyni z Ząbek prowadzą „Adopcję serca”. Akcja polega na wpłacaniu 15 euro miesięcznie na rzecz konkretnego dziecka. Dzięki temu objęta taką „adopcją” młodzież może uczyć się, zdobyć zawód i w przyszłości usamodzielnić. W akcji bierze udział ponad 4,5 tys. osób!
Na warszawskiej mapie Zjednoczenia jest jeszcze Zacisze, gdzie swoją siedzibę (Dom Prowincjalny) mają pallotynki. - Nasz charyzmat realizujemy przez działania wychowawcze i opiekuńcze - mówi s. Małgorzata, wikaria prowincjalna Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Apostolstwa Katolickiego. Na terenie stolicy siostry prowadzą wspólnoty wieczernikowe dla dzieci i młodzieży, przedszkola, domy pomocy społecznej, pomagają w Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu. Ich ważną posługą jest praca misyjna. To z polskiej prowincji wyodrębniła się nowa Regia w Rwandzie i Kongo. - W tym roku chcemy zaś rozpocząć formację zakonną w Kamerunie - mówi s. Małgorzata.

Wyjątkowy rok

Po inauguracji na Skaryszewskiej kolejne uroczystości przygotowujące do jubileuszu beatyfikacyjnego odbędą się m.in. w Poznaniu, Wadowicach oraz innych siedzibach Zjednoczenia. Dla mieszkańców tych miast i miejscowości będzie to wielka szansa na bliższe poznanie pallotynów i ich założyciela. A czym ten najbliższy czas będzie dla Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego? - Będzie to czas ważnych wspólnotowych rekolekcji. Ale także czas indywidualnej głębokiej odnowy wewnętrznej, bez której nie ma ani świętości, ani apostolstwa - mówi ks. Józef Lasak.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gruzja: zmarł prawosławny patriarcha Eliasz II

2026-03-18 18:14

[ TEMATY ]

zmarł

Vatican Media

Eliasz II zmarł w Tbilisi wczoraj wieczorem w wieku 93 lat. Wiadomość tę podał dziś rano gruziński patriarchat. Na czele gruzińskiego Kościoła stał od 1977 r.

Jeszcze wczoraj na stronie patriarchatu na Facebooku opublikowano wezwanie do modlitwy za Eliasza II, którego stan był krytyczny. W związku ze śmiercią patriarchy zwołano na dziś posiedzenie Świętego Synodu Kościoła Prawosławnego Gruzji. Również na dziś wyznaczono pogrzeb patriarchy. Jego ciało zostało przeniesione w procesji z rezydencji patriarchalnej do katedry Najświętszej Trójcy.
CZYTAJ DALEJ

Siedlce/ Wyrok ws. śmierci zakonnika; sprawca winny, ale uznany za niepoczytalnego

2026-03-18 15:53

[ TEMATY ]

wyrok

zakonnik

zabójstwo

Adobe Stock

Mężczyzna oskarżony o kilka przestępstw, m.in. o śmiertelne pobicie zakonnika w 2021 r. w Siedlcach - ze względu na chorobę psychiczną - został uznany za osobę niepoczytalną. Na tej podstawie sąd w środę umorzył postępowanie. 26-latek trafi do psychiatrycznego zakładu zamkniętego.

Prokuratura oskarżała Rafała J. także o zamordowanie w 2022 r. w Sokołowie Podlaskim 49-letniej Ukrainki, usiłowania zabójstwa dwóch mężczyzn oraz spowodowanie uszkodzenia ciała u kolejnej osoby.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję